wyszarpane z pamięci
wciąż ją widzę, tę małą, rudą, piegowatą dziewczynkę.
schowana w kącie, nie rozumie, gdzie jest ani dlaczego.
nad nią głosy z przeznaczeniem do szarych ścian. z zakazem płaczu,
który ma zbyt wiele twarzy.
więc się uśmiecha, pozwala, by rozwiewały się warkocze.
po latach powie, że właśnie wtedy nauczyła się mówić metaforą,
przenosiła obrazy. od zapamiętanych do porzuconych.
po równowagę.
a kiedy spadały na nią ściany, jak parasol rozkładała odwagę
i łapała oddech na jutra,
które kiedyś miały nadejść i zapisać się na białych kartach.
Komentarze (45)
Serce mi aż zakrwawiło od dawki emocji zawartych w tym jakże ambitnym tekście.
Napisz lepszy. Nic chyba nie stoi na przeszkodzie... ja tam z przyjemnością przeczytam
Grafomanka jesteś rozchwianą emocjonalnie połetką?
Miś Przekliniak, spalisz nowe konto, jakieś pozory chociaż zachowaj...
Aniu uspokój się proszę.
xD
Piękny wiersz Aniu.
Mocny wiersz, podoba się.
Dziękuję Lotos
Na brzegach dziecięcych wspomnień, które nie są tak pilnie strzeżone, już nie dziewczynka wytrwale poszukuje poezji i nie uspokoi się, dopóki cała beznadziejna, nagromadzona ropa nie zostanie wyciśnięta
Patrząc na to, widzę swoje fragmenty wspomnień, które obracają się w popiół, unosząc się w pamięci. Na niewyraźnym zdjęciu widzę niewinnego, szczęśliwego 5-letniego mnie ze skrzyżowanymi ramionami, aroganckiego. Dużo miłości, matkę, dom... Teraz, nie jestem ani uczciwy, ani szczęśliwy, jestem słabym, zagubionym, niedouczonym dorosłym, który po nocach szukam handlarzy narkotyków, wybiera uliczne prostytutki do zabawy. Z łatwymi myślami, turla się, przewraca, mówi "cokolwiek", a w czasie wolnym trolluję. Poddaję się swojemu beztroskiemu nastrojowi. Wciągnięty w nieoczekiwaną erę, niszcząc własnego ducha i przekonania, przybywa do okrutnej przyszłości całkowitego upadku z której nie ma już powrotu. I teraz Aniu odpowiedz, kto ma bardziej przejebane?
o nim pseud , każdy człowiek ma wybór, sam wybiera jak chce przeżyć życie.
"wtedy nauczyła się mówić metaforą,
przenosiła obrazy..."
Czy potrafimy, to raczej inni powinni powiedzieć, bo inaczej wygląda to, na poklepywanie samego siebie po plecach
Nie było już nic innego, do czego mógłbyś się przyczepić?
Grafomanka
Tak mi sie kojarzy
https://youtu.be/3RgoBUjZOTs?si=zrxL2Jdw5et3cCAw
a jednak jeszcze coś jest... xD
Grafomanka
Yhm horror
Grafomanka Nie było już nic innego, do czego mógłbyś się przyczepić?
To pierwsze mi się w oczy rzuciło
o nim pseud, a mi się w oczy rzucają twoje namolne konta... może czas, żebyś się wreszcie odczepił...
Grafomanka Wkręcają Cię
Trafiłaś do mnie tym wierszem :)
Muszę więc więcej pisać, skoro trafia...
Rozstrzelała Ciebie, bo jest sadystką?
Grafomanka ktoś kiedyś mi napisał, ze jeżeli trafiłaś to znaczy, ze spotkały sie tam nasze wrażliwości. To w tym wierszu sie spotkały :)
Noela, witam zatem bratnią duszę...
Ta mała, ruda dziewczynka
chyba jeszcze do tej pory
w nocy się moczy
po takiej traumie.
NO!
***dopisek
Współczuję.
Ależ skąd, po traumie w szczęściu i radości się żyje... a współczucie zostaw dla siebie
Zostawcie ją! Nie widzicie, że już ma dosyć?
Jak masz dość, to więcej tutaj nie przychodź!
Nie przychodź bez prezentu.
Grafomanka Ja się "spokojnie" upijam jak przystało juz prawie weekend, a ty mi z klonami... Kobito, ogarnij się
5. Łapała oddech na jutra,
które kiedyś miały nadejść. To najbardziej mi się podoba.
To miłe, Karol, że znalazłeś coś dla siebie...
Grafomanka pierwszy raz się spotjałem z określeniem "jutra" zawsze było tylko jutro a tu liczba mnoga nawet bym tak nie pomyślał.
Nie spotjałem a spotkałem, piszę telefonem i mi często błędy wysjakują.
"The Wall" wersja woman? Nie, to te bidule lub też nie, dlaczego szukam pośród działań/doznań dni codziennych/powszednich autorki?
Jakiś straszny dramat.
Ludzie bywają ścianami. Pzdr.
Czy straszny... ludzki raczej i życiowy.
Pozdrawiam, dziękując za komentarz i przeczytanie
By zostać poetą trzeba nauczyć się obrony przed światem, który niszczy. Język metaforyczny staje się wtedy tarczą i oszczepem; obroną i atakiem. Bardzo to rozumiem. Doceniam refleksyjność tego wiersza..
Dzięki za komentarz
Bardzo poruszający wiersz, taki ludzki. Rozwiane warkocze i ten parasol rozkładany jak odwaga... niosą w sobie ogrom emocji.
Dziękuję Roma
Założyłem tu swój profil, ale po przeczytaniu paru komentarzy, nie opublikowałem tu żadnego wiersza i raczej się nie zdecyduję. Ten rynsztokowy poziom niektórych komentarzy jest zdumiewający. Jak wy to tutaj wytrzymujecie i czemu to wszystko służy? Twój wiersz jest naprawdę dobry. Poezja intensywna, pozbawiona rozmycia w mglistych metaforach, a za to osadzona w realnej rzeczywistości. Pozdrawiam i stąd spadam.
Zgadzam się z komentarzem wyżej. W sumie podpinam się pod wypowiedź ,- mam takie same odczucia. Co do wiersza i reszty.
Kornel, Janka, dziękuję za przeczytanie wiersza i komentarz.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania