...
mam
na pamięć
twoje uśmiechy
kiedy zechcę
iskrzą się źrenice
mam na pamięć
kroki
wzdłuż ulicy
mam klucz duży
dwa klucze małe i
pęk kwiatów
mam
blask zniczy
mam
na pamięć
twoje uśmiechy
kiedy zechcę
iskrzą się źrenice
mam na pamięć
kroki
wzdłuż ulicy
mam klucz duży
dwa klucze małe i
pęk kwiatów
mam
blask zniczy
Komentarze (13)
całkiem ładny - te znicze niepotrzebnie dopowiadają
mam
na pamięć
postępujące kroki
/a na końcu/
mam
oświetloną alejkę
sorki za wtręty
Dziękuję, wtręty mile widziane:)
Tak, dobrze Grain sugeruje. Wiersz subtelny, delikatnie prowadzi (właśnie alejką) do tych zniczy.
Zostawiam 5
Dziękuję:)
Grain dobrze podpowiada. W Twoich wierszach puenta jest często mocno zaznaczona, co nie jest złe, ale w tym wierszu wydaje się nieco zbyt wyraźna. No nie wiem. Wyszło jak "łup w łeb".
"Mam oświetloną alejkę" byłoby delikatniejszą puentą.
Tylko że stracisz rym, który lubisz wplatać w swoje teksty.
Żeby uratować ten rym (ulicy/ zniczy), a też i pozbyć się twardej puenty, można spróbować dać tak:
kroki
wzdłuż ulicy
mam klucz duży
dwa klucze małe i
pęk kwiatów -
blask zniczy
Wypadło ostatnie "mam". A też ostatnie wersy się zbliżyły. Blask stał się kwiatem, pękiem kwiatów i stał się bardziej podkreślony niż słowo "znicz", które wybrzmiewa metalowo.
Jednak rozumiem też mocne przeciwstawienie tych dwóch słów dla spokojnego obrazu pozostałej cz. wiersza. Graficznie da się odebrać ten wiersz jak obraz zapalonego znicza. "Blask zniczy" wygląda jak sam znicz, a reszta to płomień. Może o to chodziło?
Jeśli wiersz miał być zapalonym zniczem (także graficznie), to jednak wyodrębniony wers zostaje wyodrębniony:
kroki
wzdłuż ulicy
mam klucz duży
dwa klucze małe i
pęk kwiatów
blask zniczy
Może to ostatnie "mam" wprowadzało tę zbytnią twardość? Ja je wyjęłam z wiersza.
A teraz pomyślałam tak: A jeśli to powtarzające się "mam" jest ukrytym słowem-zwrotem "mamo"? To dobrze, że jest skrócone, ale wtedy, jak tak by było, wiersz wyglądałby jak skarga dziecka: "Pęk kwiatów, mam. Pęk kwiatów, mam, zamienił się w blask zniczy".
"Mam" jako skrót od "mamo", a tytułowe "wyryte" jako forma od "wyryczane" - o tak daleko zaszłam tą alejką.
potrafisz wyczytać więcej. Powinno się mówić; bez 0,75 wiersza nie rozbierzesz.
:))
Bardzo dziękuję za komentarz i wnikliwą analizę, słowo 'mam' powtarza się aby zaznaczyć mimo straty ciagłe posiadanie tego co mniej bądź bardziej ulotne..zdaję sobie sprawę że piszę w dosyć oczywisty sposób naprowadzając na puentę, mam nadzieję, że w oczy to nie kole..pozdrawiam:)
SadButTrue mam to samo, co Ty. Nawet z tymi kluczami sie zgadza.
JamCi i jest to najgorsze uczucie pod słońcem...pozdrawiam
SadButTrue Tak. Dokładnie takie, jak mówisz.
Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie na stusłówka.
Tematy to:
- Szał
- Największe szczęście w świecie na końskim jeździ grzbiecie.
Piszemy do 17.07.2021 godz.23.59
W tej Bitwie nie może zabraknąć ciebie!!!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania