Wyskoczyć
GDZIEŚ
wyskoczyć zobaczyć
nie lubię wakacji
jest wakat na Hell
gorąco w noc w dzień
zarobił pozwala
pławić się w obszarach
kto lepszy ten ma
kierunek na H.
wszystko jedno z tobą gdy
niebo z ochroną
w tarczy co jak hełm
nieważne co wiem
przed nalotem Panie
przed ogniem i kamień
urania dziś łzę
bierz wakat na pchłę
NA NIBY
wrażliwi słabi czy może tylko
wyalienowani
dostali przestrzeń w którą jak ćmy
przysłowiowe pod Jupiter
są ściśli
w szyki
na czele wyniki
tarcze strzelnicze im się powiela
każdy tą ścieżką a na niej się strzela
kocham do ciebie jak śrutem do kaczek
aż komuś odpadnie kuper lub haczyk
słabsi waginą
[POŚRÓD PÓL]
O Domine, tu qui me aspexisti
jeszcze pośród pól
kościół w Gosprzydowej
z wzgórz ścielą się w dół
ścieżki Maryjkowe
trawień mai wzdłuż
czerwcowych ołtarzy
z poranionych stóp
wznieść się pieśnią marzeń
drewna suchy chłód
zdarł sól na twych dłoniach
jużże lament wsiąkł
wprzód głuchy w sobotach
matka w biegu tu krótka jej
sukienka
komunijna lecz
skromna dawka piękna
gdybym mogła wszak falban odrobinki
w wieczór chłodnych dat dłuższych na godzinki
by z lesistych morg miejsce dość pochyłe
co nie bliźni czas usypał w mogiłę
Komentarze (19)
Intrygujący wiersz o kontrastach i paradoksach.
Z jednej strony mamy wakacyjny klimat, beztroskę i chęć "wyskoczenia" gdzieś. Z drugiej strony pojawiają się mroczne obrazy piekła, przemocy i śmierci.
Ciekawe zestawienia słów i metafor budują napięcie i skłaniają do refleksji.
Zwrotka "Na niby" porusza problem alienacji i rywalizacji w społeczeństwie.
Część "Pośród pól" wprowadza religijne motywy, kontrastując je z brutalnością poprzednich wersów.
Całość wiersza jest wielowarstwowa i skłania do interpretacji.
Taka codzienność nasza, tak mi się wydaje.
Ten ostatni wiersz jest wspomnieniem pokolenia, które przeżyło Wojnę.
To była I Komunia w 1945 albo 1946 roku, nie było pieniędzy na ubrania, to był kawałek materiału, na który trzeba było długo pracować, ale i tak mnie wystarczyło go na tyle, na ile powinno.
Było w takiej sukience po prostu zimno.
I jest to autentyczny żal, który pozostał w człowieku do końca jego dni, sukienka jest tylko jakąś manifestacją.
Dziękuję Damianie, że chciałeś to przeczytać i w dodatku skomentować, dziękuję :-)
A czemu takie końcówki typu "wakacyj", "kto lepsze ten miej"
Więcej nie czytałam, bo to jakieś dziwne...
Ano trzeba by do końca.
No te przekręcenia są ryzykowne jak wszystko. Też chyba bym dalej nie czytała, gdybym nie znała autora ;)
Dziękuję za ich zauważenie :)
Udanej majówki :)
A wiesz co, zmieniłam :) Dziękuję 🌞
"słabsi waginą"?
Dlatego dostają strzał w kuper, bo waginą słabsi już.
wikindzy ja jestem pacyfistką. To znaczy dotąd, dopóki mogę.
To słowo występuje zamiast "wyginą".
Życie naprawdę jest dobre, ale nie ustawiczna rywalizacja.
Pozdrawiam serdecznie.
Agrafka, Ustawicznie nie rywalizuję (pozory wskazują? - mylnie), jestem pacyfistą do chwil krytycznych. Z wiekiem pacyfistą bardziej (chuliganem też? - sprzeczność? Nie?). Na zostanie martwym bohaterem jest najlepszy czas w młodości. "Zamiast" robi swoje, uzasadnia też strzelanie po kuprach.
Coś ma, ciekawy.
Mnie najbardziej satysfakcjonuje ukończenie trzeciego, ale dziękuję i
Agrafka, Do trzeciego mniej mam namiętności, ale zapis i forma pytowa (od pyta - króliki mają to na tyłach), bez tła dwóch, można by (mylnie? nie?) interpretować po Bogumiłowemu, jak Bogumił:
" Conie 8 godz. temu
Intrygujący."
Czasem utrafia w sedno, intrygujący - też, choć boję się myśleć, jak zinterpretował.
*tj, jak Bogumił to przetworzył w zmysłach.
wikindzy dziękuję
Intrygujący.
Dziękuję:)
Agrafka↔Już samo zestawienie→"Gdzieś na niby, pośród pól"↔jest intrygujące i skłania do różnej interpretacji. A co dopiero całość. Taki drgający kalejdoskop wielu rodzaju odczuwań, myśli, sentymentów, kontrastów itp. Taki "inny" wiersz:)↔Pozdrawiam🙂:)
I myk, pięć gwiazdek.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania