Wyśnione

Idziesz ku mnie naga

w słońcu polną drogą

żar me serce smaga

rozkosznie i błogo

 

Idziesz pośród błoni

zwiewna jak satyna

krew zastygła w skroni

pulsować zaczyna

 

Jesteś coraz bliżej

widzę piersi, łono

opuszczam wzrok niżej

wszystkie zmysły płoną

 

Siadasz rozpalona

ja - wzburzone morze

skra nieujarzmiona

 

zapadamy w zboże

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • befana_di_campi tydzień temu
    Satyna jest sztywnawa ;)
    Oceny nie dałam :-)
  • Mistherion tydzień temu
    Witam.Dziękuję serdecznie za powyższą uwagę.Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania