Wyspa

Gdzieś pośród bezkresnych oceanów, które delikatnie łaskoczą skały swoimi falami, narodziła się wyspa. Ta wyspa była ukryta przed ludzkim wzrokiem, niewidoczna na mapach i dla kompasów, i otwierała się tylko tym, którzy wierzą w cuda, uważnie słuchają sercem i potrafią wybaczać. O niej nie napisano w żadnym podręczniku i nie ma jej na żadnej mapie. Żaden kompas jej nie wskaże, bo ukazuje się jedynie tym, którzy wierzą w cuda, potrafią słuchać i przebaczać. Mówią, że na tej wyspie rosną drzewa świecące nocą, a w ciągu jednej nocy dojrzewają na nich owoce — dokładnie te, o których marzysz. Ptaki rozmawiają tam językami, których nie zna żaden człowiek, ale serce i tak rozumie każde ich słowo.

Czas płynie tam inaczej: jedna chwila może trwać cały dzień, a cały dzień mijać jak jedna chwila. Na wybrzeżu śpiewają fale. Zmieniają kolory — od srebrzystego po głęboki turkus — a w ich pieśni można usłyszeć historie o nieśmiertelności, wiecznej młodości i zapomnianych marzeniach. Na tej wyspie żyją dziwne istoty. Nie przypominają żadnych znanych nam stworzeń. Pojawiają się obok człowieka tylko wtedy, gdy naprawdę ich potrzebuje…

Bawią się z tobą, jeśli czujesz się samotny, i rozweselą cię, gdy w sercu zagości smutek. Są jak promień słońca w pochmurny dzień, jak lekki wietrzyk, który przynosi ulgę w upale, jak ledwo słyszalna melodia, która niespodziewanie pojawia się w ciszy i ogrzewa serce.

Tak samo jest z nią — istotą, której nie można zobaczyć oczami, ale można poczuć każdą komórką duszy. Pojawia się tam, gdzie panuje spokój. Mówią, że ta istota potrafi wszystko: uleczyć ból, dać nadzieję, uleczyć serce i, co najważniejsze, ofiarować nieśmiertelność.

Każdy, kto o niej słyszał, pragnął posiąść tę istotę. Jednak droga do niej była trudna i pełna prób. Wielu podróżników i poszukiwaczy wyruszało na jej poszukiwania, ale większość wracała z niczym. Niektórzy przywozili z odległych krain cudowne ptaki. Śpiewały tak delikatne melodie, że wystarczyło je usłyszeć — i nawet najbardziej nieposkromiony wiatr zasypiał, a wraz z nim drzemały zwierzęta, drzewa i ludzie. Inni podróżnicy wracali z nieznanymi owocami i warzywami, które świeciły w ciemności niczym kawałki księżyca. Kto spróbował choćby kawałka takiego cudu czuł w sobie niesamowitą siłę. Jednak te dary były tylko chwilowe: moc i magiczny spokój trwały jedynie przez moment. I oto, pewnej ciemnej nocy, gdy gwiazdy jasno świeciły na niebie, a od blasku pełni księżyca było widać tak, jakby na dworze był dzień, nie spała pewna dziewczynka o wielkich, błękitnych oczach pełnych łez. Stała przy oknie, patrzyła na ogromną, pełną kulę i cicho płakała.

— Księżycu… — wyszeptała przez łzy. — Jesteś taki silny i potężny, wędrujesz po całym niebie, wszystko widzisz… Pomóż mi znaleźć tę wyspę i poznać istoty, które tam mieszkają. Pomóż im uratować moją mamę. Weź wszystko, czego chcesz… mój śmiech, mój wzrok, nawet moją odwagę — tylko pomóż mi je znaleźć, bo mogą dać nieśmiertelność… dla mojej mamy. Księżyc uważnie wysłuchał jej prośby, a jego światło stało się jeszcze jaśniejsze. Nagle dziewczynka poczuła lekki powiew wiatru, a przed nią, jakby wyłoniła się z powietrza, pojawiła się srebrzysta ścieżka światła, prowadząca przez ciemność do nieznanego.

Nie wahała się. Jej serce biło jednocześnie ze strachu i nadziei, ale wiara była silniejsza. Krok po kroku szła po świetlistej ścieżce, a im dalej posuwała się naprzód, tym wyraźniej rysowały się kontury wyspy. Rosły na niej lasy z drzew świecących w ciemności, a powietrze wypełniał delikatny śpiew ptaków, których nikt wcześniej nie widział.

— Przyszłaś — odezwał się łagodny głos.

Dziewczynka wstrzymała oddech i poczuła, jak jej serce wypełnia się nadzieją i radością. Przed nią stanęła jej uśmiechnięta i zdrowa mama, promieniująca ciepłem i światłem.

— Czuliśmy twoją odwagę i twoją szczera miłość do mamy — powiedziały istoty łagodnie. — Nadzieja zawsze prowadzi tych, którzy wierzą. I udowodniłaś, że twoje serce jest silniejsze niż jakiekolwiek lęki. Dziewczynka opowiedziała im o mamie, o swoich przeżyciach i wielkim pragnieniu pomocy. Wtedy istoty dotknęły jej rąk, ofiarując promień światła, który leczył i dawał nadzieję. Poczuła, że siła miłości i wiary teraz żyje w jej sercu i że może wrócić do domu, niosąc ze sobą tę magiczną nadzieję. Stojąc na brzegu czarownej wyspy, dziewczynka trzymała ten promień światła. Zrozumiała, że nadzieja jest prawdziwą siłą, która prowadzi przez ciemność i wskazuje drogę, nawet gdy wszystko wydaje się trudne.

— Nadzieja może wskazać drogę do nas — powiedziały istoty, dotykając dziewczynki delikatnym blaskiem. — Jest silniejsza od strachu i smutku, silniejsza od wszelkich trudności.

Wtedy dziewczynka zrozumiała: nawet jeśli droga jest trudna i ciemna, wystarczy wierzyć, być odważną i silną — a nadzieja zawsze znajdzie drogę do światła, do dobra, do tych, których kochasz. Wróciła do domu, niosąc ze sobą tę siłę: promień nadziei, który już uratował mamę i potrafi rozświetlać każdą ciemność, czyniąc świat trochę lepszym.

Od tego czasu dziewczynka wiedziała, że nadzieja to czarowna wyspa, która zawsze żyje w nas samych, gotowa przyjść z pomocą w najtrudniejszych chwilach, prowadzić za rękę i wspierać nawet wtedy, gdy wydaje się, że wokół panuje jedynie ciemność.

Następne częściWyspa Kangura

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Tytusek 3 miesiące temu
    Dno dna hihihi
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    Przestań !
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    To było Tytus do ciebie przestań hejtowac
  • Szafir 3 miesiące temu
    Dziękuje
  • Vampire Fangs 3 miesiące temu
    Podoba mi się, że piszesz bajki dla dzieci😉Tak trzymaj😉Daję Ci 5😉
  • Szafir 3 miesiące temu
    Dziękuje
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    Autorze nie przejmuj się hejtem ,to jest piękne! Odrobinę nie pasują mi elementy magii i czarów ale reszta ok.
    Sporo czytam z tej ,,bajki " oczyma Duszy nieśmiertelnej .
    Dziękuję za strawę duchową.
    To przyjemność czytać coś, pozbawionego agresji ,niosącego pozytywny przekaz.
    Brawo !
  • Szafir 3 miesiące temu
    Dzięki
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    ..aha no i jeszcze ten kompas ,po prostu super!
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    Jeszcze się wrócić muszę autorze.Przyszla do mnie w tej chwili piosenka.Spójrz woda/ wyspa...
    Pomyślałam że dodam link:-)

    https://youtu.be/X4ciBZc-9dU?si=9FAhTrlPDMYdwZdg
  • Szafir 3 miesiące temu
    Dzięki
  • najmniejsza 3 miesiące temu
    Szafir 🙂
  • TseCylia 3 miesiące temu
    Niewielu ludzi umie pisać dla dzieci. To trudna sztuka. Tym bardziej zasługuje na wysoką ocenę.
  • Szafir 3 miesiące temu
    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania