wyspa Nadzieja

wyszłaś z morza

w porcelanowym porcie

na tle strzelistej bazylii

spały lawendowe koty

 

tamburyny

witały wędrowców

spragnieni

sączyli nagość

 

słońce

odmieniało uśmiech przez przypadki

w oknach

krystaliczne fale

zmywały niebiański błękit

 

w spakowanej walizce

kolejna podróż

i białe łódeczki z papieru

Następne częściwyspa kolejna

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Bardzo fajny, klimatyczny utwór, ale widzę że trolle już tu były.
    Ode mnie 5

  • Lotos rok temu

    Dobry, tylko ten niebiański błękit, trochę taki przesadzony, ja bym to zmienił, ale to Twój wiersz.

  • marekg rok temu

    Dziękuję !

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania