wyspy nieprzespane

świado­mie kar­miłem się pozorami

ar­chi­pela­giem próżnych obiet­nic

sprag­niony wy­ciszo­nej przestrzeni

usy­piałem gdy łódź dryfowała

 

słon­ce usychało nad Gwadalkiwirem

gdy py­taniem zbudziłem gi­tary

na brze­gu zos­tały oczekiwania

dusza i an­da­luzyj­scy cyganie

 

w szkwa­le wyz­nań legły mury

ta­jem­nic nas­trój ucichł

ze­gar stąpał filozoficznie

zmieniając godzi­ny w sekundy

 

ar­ma­dy ołowianych chmur

os­nuły niebo pożegnaniem

w bu­tel­kach pogłosy brzmień

i krop­le krop­le krop­le spod powiek

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania