Wyszedłem
Siedzę w cieniu,
siedzę wśród miejsc postojowych dla ludzi -
na widowni.
W świetle krzesła zajęte.
Każdy ma swój autorski przepis.
Podają starannie drukowane słowa
do mikrofonu.
Jak ptak karmi młode w gnieździe,
tak oni karmią widownię -
słychać mlaskanie.
Przykładają się do tego - nie zaprzeczę.
Ostrożnie ich treść weryfikuję.
To słowo ciężkie.
Zdanie za rozwlekłe.
A całość dekadencka.
W przeciwieństwie do piskląt
co wyboru nie mają,
podziękowałem.
Komentarze (6)
No i dobrze. Jak mlaskali za głośno, to trzeba było wyjść. Myślę, że to dobrze czytam. No fajne z podtekstem 😉
Dziękuję Ci :)
Brawo
BRAWO
BRAWO
Cieszę się że podoba się . Dziękuję.
Bardzo dobry tekst
To miłe dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania