Wyszedłem

Siedzę w cieniu,

siedzę wśród miejsc postojowych dla ludzi - 

na widowni.

W świetle krzesła zajęte.

Każdy ma swój autorski przepis.

Podają starannie drukowane słowa

do mikrofonu.

Jak ptak karmi młode w gnieździe,

tak oni karmią widownię - 

słychać mlaskanie.

Przykładają się do tego - nie zaprzeczę.

Ostrożnie ich treść weryfikuję.

To słowo ciężkie.

Zdanie za rozwlekłe.

A całość dekadencka.

W przeciwieństwie do piskląt

co wyboru nie mają,

podziękowałem.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • NinjaC 2 miesiące temu

    No i dobrze. Jak mlaskali za głośno, to trzeba było wyjść. Myślę, że to dobrze czytam. No fajne z podtekstem 😉

  • RGorecki 2 miesiące temu

    Dziękuję Ci :)

  • Aeliora 2 miesiące temu

    Brawo
    BRAWO
    BRAWO

  • RGorecki 2 miesiące temu

    Cieszę się że podoba się . Dziękuję.

  • Kacun84 2 miesiące temu

    Bardzo dobry tekst

  • RGorecki 2 miesiące temu

    To miłe dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania