Wytrawnie
Karzesz mnie ciszą
Pustym salonem
Zapachem świecy
Nie rozpalonej
Krzyczysz milczeniem
Skinieniem głowy
Zdaniem urwanym
Nagle w pół słowa
Gwałcisz brutalnie
Dwiema kołdrami
Zimną przestrzenią
Pomiędzy nami
Zaciskam dłonie
Wszystko wytrzymam
Wytrawnie tonę
Dolewam wina
Komentarze (10)
Pewnie się któraś znów odwinie
Furkocząc głośno złapią wiatr
Mi zwisające twe opinie
Ciekawy wiersz :)
Dobrze interpretujesz, to tekst o biernej przemocy i o ucieczce w alkohol, o cierpieniu które zachowuje pozory klasy i trwaniu w niej z bezsilności, ale moje teksty dla pewnych "grafomanów" są dziecinne proste banalne ;)
Dwie kołdry, to nie dwie sypialnie, to skandynawska metoda snu, preferują ją nie tylko w Skandynawii, ale i w Niemczech, Austrii, Islandii. Bardzo wygodna metoda i nie ma nic wspólnego z ochłodzeniem uczuć między partnerami. Polecam, śpię tak od lat i nawet sobie nie wyobrażam pod jedną kołdrą :)
https://www.medonet.pl/odzyskaj-zdrowy-sen/higiena-snu,przetestowalam-skandynawska-metode-snu--nie-wyobrazam-sobie-spac-inaczej,artykul,94565803.html
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania