I tak też może być, może on nie napił się wody ze studni. Generalnie Tworzymy swoje światy nieustannie razem społecznie albo zupełnie odrębnie. Być może ludzie zamykani w wariatkowach widzą i rozumieją więcej. Zamykanie przestrzeni umysłu i jego zmysłów wydaje mi się być takim łańcuchem granic, otwarcie ich może prowadzić do "obłędu" bo normy nas trzymają w ryzach.
Różnorodność tego świata jest niesamowita.
Kiedyś mój kolega, ratownik medyczny czy ktoś, powiedział mi, że studenci filozofji często popełniają samobójstwo. Samobójstwa też są częste u ludzi, którzy zażywali silne środki halucynogenne. Ten ratownik sądził, że studenci załamują się zdawszy sobie sprawę z bezsensu istnienia, ale jak tak nie uważam. W każdym niebezpiecznie jest opuszczać bezpieczne granice, ale tam jest przygoda...
"Ach jak słodko zostać świrem", śpiewał Big Cyc. "I kłopotów żadnych nie mieć" 😃
Pozdrawiam 🙂
"Ty jesteś nienormalny" – uwielbiam to powiedzenie i ludzi, którzy często to słyszą 😃
Aborygeni australijscy nie potrafią pracować, nie lubią nawet swoich domów, wolą niebo nad głową. Dla nich my jesteśmy nienormalni zapewne.
Pozdrawiam 🙂
Nie myślałem o nim w tych kategoriach, raczej jak o kimś kto przekuł poezję w życie, czy jakoś. Ale fakt, wygląda jak mówisz. Pewnie będą jakieś następne odcinki, zobaczymy, czy jego świat bezpieczny, bo na razie nie wiem.
Pozdrawiam 🙂
To bardzo ciekawe, co zauważyłeś. Gdybym został bezdomnym, nieustannie przejmowałbym się tym, czy nie śmierdzę. Tymczasem po pierwsze eskimosi myli się podobno raz na pół roku, bo brud był warstwą ochronną, po drugie w Mahabharacie występuje mędrzec jogin który cuchnie niemiłosiernie i ma popsute zęby – oto święty!!
Pozdrawiam również 🙂
Rzadko spotyka się tak pogodnych ludzi, jak ten bezdomny, którzy ze wszystkiego co mają są zadowoleni i niczego więcej ponad to co już mają, nie pragną. Tacy ludzie to skarb, ale niestety należą do rzadkich okazów.
Tak, znałem jednego, 5 lat wędrował po Europie, uciekł od toxycznych rodziców. Też miał ciężko, bo nie korzystał z żadnych pomocy, chciano Go również podpalić... Inni bezdomni nie lubili Go, bo nie pił.
Dzięki za pozytywny koment.
Pozdrawiam 🙂
Bardzo się cieszę 😊
U Castanedy jest takie zdanie, że poeci przeczuwają świat, który jest udziałem czarowników. Niestety obecnie nawet to przeczucie jest rzadkie...
Dziękuję,
Pozdrawiam również 🙂
Komentarze (19)
To był raczej bezdomny z planety K-Pax :)
Ha ha, lepiej znać prawdę w szpitalu, niż kłamstwo poza. Pozdrawiam 🙂
I tak też może być, może on nie napił się wody ze studni. Generalnie Tworzymy swoje światy nieustannie razem społecznie albo zupełnie odrębnie. Być może ludzie zamykani w wariatkowach widzą i rozumieją więcej. Zamykanie przestrzeni umysłu i jego zmysłów wydaje mi się być takim łańcuchem granic, otwarcie ich może prowadzić do "obłędu" bo normy nas trzymają w ryzach.
Różnorodność tego świata jest niesamowita.
Kiedyś mój kolega, ratownik medyczny czy ktoś, powiedział mi, że studenci filozofji często popełniają samobójstwo. Samobójstwa też są częste u ludzi, którzy zażywali silne środki halucynogenne. Ten ratownik sądził, że studenci załamują się zdawszy sobie sprawę z bezsensu istnienia, ale jak tak nie uważam. W każdym niebezpiecznie jest opuszczać bezpieczne granice, ale tam jest przygoda...
"Ach jak słodko zostać świrem", śpiewał Big Cyc. "I kłopotów żadnych nie mieć" 😃
Pozdrawiam 🙂
Kto jest normalny skoro wszyscy jesteśmy inni.
Czy normalny znaczy podporządkowany?
"Ty jesteś nienormalny" – uwielbiam to powiedzenie i ludzi, którzy często to słyszą 😃
Aborygeni australijscy nie potrafią pracować, nie lubią nawet swoich domów, wolą niebo nad głową. Dla nich my jesteśmy nienormalni zapewne.
Pozdrawiam 🙂
No i pięknie. Facet doszedł do stanu nirwany😀.
Pozdr
Nie myślałem o nim w tych kategoriach, raczej jak o kimś kto przekuł poezję w życie, czy jakoś. Ale fakt, wygląda jak mówisz. Pewnie będą jakieś następne odcinki, zobaczymy, czy jego świat bezpieczny, bo na razie nie wiem.
Pozdrawiam 🙂
Świetny tekst., taki cynicki (w sensie filozoficznym). Pozdrawiam 5
To bardzo ciekawe, co zauważyłeś. Gdybym został bezdomnym, nieustannie przejmowałbym się tym, czy nie śmierdzę. Tymczasem po pierwsze eskimosi myli się podobno raz na pół roku, bo brud był warstwą ochronną, po drugie w Mahabharacie występuje mędrzec jogin który cuchnie niemiłosiernie i ma popsute zęby – oto święty!!
Pozdrawiam również 🙂
A, przecież nie trzeba do Indji sięgać, nasze średniowiecze też zna takich, co się nie myli – tu jest coś bardzo ważnego...
Rzadko spotyka się tak pogodnych ludzi, jak ten bezdomny, którzy ze wszystkiego co mają są zadowoleni i niczego więcej ponad to co już mają, nie pragną. Tacy ludzie to skarb, ale niestety należą do rzadkich okazów.
Tak, znałem jednego, 5 lat wędrował po Europie, uciekł od toxycznych rodziców. Też miał ciężko, bo nie korzystał z żadnych pomocy, chciano Go również podpalić... Inni bezdomni nie lubili Go, bo nie pił.
Dzięki za pozytywny koment.
Pozdrawiam 🙂
Teskt-perła, 5 ode mnie. Pozdrawiam! :-)
Bardzo mi miło,
Pozdrawiam również 🙂
"– Jak to? Staro pan wygląda.
– Małe dzieci nie odróżniają koła od kwadratu, widać to na rysunkach. To się nazywa przestrzeń topologiczna. Cecha świata duchów".
Bardzo dobry dialog. Mądry. Chętnie nadrobię serię do aktualnej części, która widnieje na stronie głównej. Dużo serdeczności dla Ciebie.
Super, bardzo się cieszę. Ja też wpadnę pod Twój text.
Pozdrawiam 🙂
Niezwykły, inspirujący utwór.
5, pozdrawiam 🙂
Bardzo się cieszę 😊
U Castanedy jest takie zdanie, że poeci przeczuwają świat, który jest udziałem czarowników. Niestety obecnie nawet to przeczucie jest rzadkie...
Dziękuję,
Pozdrawiam również 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania