Wyznaje ciebie
Twoje słowa sklejają pęknięte struny mojej duszy
Nie chciałem z nikim rozmawiać z Tobą pragnę przedyskutować lata świetlne
Jesteś dla mnie gwiazdkę Betlejem
Zwiastującą to co najlepsze
Twój uśmiech dobrą nowiną
Potrafiący zmienić wodę w wino
Byłem ateistą stałem się neofitą
Wyznaje ciebie w Tobie odnajduję wytchnienie
Mimo, że daleko jesteś modlę się do
Ciebie
W sercu noszą jak płomień przez ciemny las
Żywię nadzieję że Wenus nigdy nie rozdzieli nas
A gdy spróbuje zagrać naszym losem
Zawiedziona zobaczy na wspólnie nad morzem
Wpatrzonych w srebrny blask unoszony cichym szmerem fal
Komentarze (2)
Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania