Wyznaje ciebie

Twoje słowa sklejają pęknięte struny mojej duszy

Nie chciałem z nikim rozmawiać z Tobą pragnę przedyskutować lata świetlne

Jesteś dla mnie gwiazdkę Betlejem

Zwiastującą to co najlepsze

Twój uśmiech dobrą nowiną

Potrafiący zmienić wodę w wino

Byłem ateistą stałem się neofitą

Wyznaje ciebie w Tobie odnajduję wytchnienie

Mimo, że daleko jesteś modlę się do

Ciebie

W sercu noszą jak płomień przez ciemny las

Żywię nadzieję że Wenus nigdy nie rozdzieli nas

A gdy spróbuje zagrać naszym losem

Zawiedziona zobaczy na wspólnie nad morzem

Wpatrzonych w srebrny blask unoszony cichym szmerem fal

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Na moje oko to niezbyt, ale jeśli ukochana dostanie taki utwór skierowany centralnie do niej powinien zrobić dobrą robotę:)
    Pozdrawiam!
  • Vincent Vega 17.04.2020
    Dzięki za komentarz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania