Wyznania zimy

Spod wełnianej kołderki

otulony puchem krystalicznej bieli

budzi się dzień

 

Wokół czarny

gęsty mrok

ostry mróz

wymalował w oknach

artystyczny wzór

 

Niebo ziemi

zsyła płatek za płatkiem

 

Cieszy się

pulchniutki bałwanek

podnosi ku górze

swój marchewkowy nos

dzisiaj zima zatacza swój krąg

 

Nietoperze i świstaki

hibernują snem gładkim

brunatny niedźwiedź

ziewa i napina grzbiet

 

Przyroda jakby

cichutko gaśnie

lecz magia kryje się

w zakątku ośnieżonych drzew

 

O zmierzchu w oddali

migocą kolorowe lampki

mały lampion oświetla

kręta drogę

niestraszna nagła

odwilż czy gołoledź

 

Kępka dymu już prowadzi

do maleńkiej chatki

z wiszącymi sopelkami

w środku cudne aromaty

cytrusów i wanilii

 

Serce znów śpiewa

radosną piosenkę

z ukochaną damą

ręka w rękę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania