Wyznanie
Byłeś tak blisko, a jednocześnie tak daleko.
Siedziałeś tuż obok. Chciałam Cię dotknąć - lecz nie mogłam.
A kiedy tak słodko do mnie mówiłeś,
W głębi me serce na cząstki kroiłeś.
Musiałam od wzroku Twego uciekać -
Od tego spojrzenia drżała mi powieka.
Palce drętwiały, skóra się pociła -
Gdzież się podziała moja odwieczna siła?
A kiedy już chciałam wyznać, co czuję - ona powracała.
W myślach mi Cię zabierała...
Komentarze (17)
Tajemniczy wiersz.. Bardzo ładny; 5:) Ona? Hmm...
Dziękuję, Neuro :)
Ach, jest taki ktoś...
Ja też dam 5 :) Za tą niewinność zakochania :)
Dziękuję, Karola. ;)
Przykra ta końcówka, aczkolwiek cały wiersz jest przepełniony takim uroczym zapachem niepewnej miłości. Zostawiam 5, ładnie Ci wyszło, aczkolwiek podejrzewam, że wiersz napisany na bazie własnych uczuć?
Bardzo dziękuję, Rasia. :)
Poniekąd tak.
Zgodzę się z Karolą jest taka niewinność w tym wierszu. Dam 5
Cieszę się. :)
Dziękuję Cesarzowej!
Bardzo fajny wiersz. Piękne, poetyckie słowa.
Faustyno, wielkie dzięki. :)
"Ona" to najgorszy wróg. Krótko, uczuciowo i na temat, 5 :)
Hm, możliwe. Sama już nie wiem. :s Candy, dziękuję. ;)
Straszmie smutny koniec. Ale wiersz ma urok. 5
Niestety. :/
Dziękuję. :)
Ładny, taki uroczy ten wiersz 5 :)
Dziękuję, Rosa. :)
Dorzuciłem dziesiątą piątkę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania