Wyznanie rudego pestkowca
Zjadł/a śliwkę wędzoną, ale pestka w ustach została
Po to, abym tę pestkę ciągle językiem obracał/a.
Obraca ją raz w lewo , to znów w prawo
Nasłuchując czy klakierzy biją brawo.
Jak to wspaniale tę pestkę w gębie obracać
Wysuwając ją to do przodu , to do tyłu,
Aby uwagę gapiów na siebie zwracać.
Po co tak długo tą pestką mielesz?
Bo ta pestka, sprawia mi wesele;
Jak długo tę rudą pestkę w gębie utrzymuję
Tak długo gratyfikacje od szkopów otrzymuję.
Ta ruda pestka, to jest moja twórcza wena
Aby utrzymywać antykatolicki temat.
Póki smak szkopskiej kasy czuję
To się tą rudą pestką delektuję i posiłkuję.
Jak mój GURU z jakiegoś powodu się zachwieje
To ogłoszę, że mi z nimi nie po drodze, bo to złodzieje.
Rudą pestkę czym prędzej wypluję
I święconą wodą w Watykanie się obmyje.
Nikt przy tym, kto zna się na finansowej rzeczy
Mojej filozofii, na tym forum nie zaprzeczy.
Bo ja jestem rudy człowiek obrotowy
Służyć za kasę , do PrzeSiLenia gotowy.
Komentarze (7)
Co każdemu dziecku chciał złożyć mundurek.
Ale ta obca idea, okazała się chora
Bo dzieci wołały >wór do jeziora<.
Eee? A czapka
Czapka oczywiście i kamasze też.
I dwie cycki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania