w-z

w pewnej godzinie

miasto zmienia kształt

zamienia brzeg

płoną fontanny

łuszczą się chmury

 

lubię twój parasol

w kolorze malowanego nieba

liturgię deszczu

sączoną w wieczornym świetle

 

dziś klęczymy na zimnym moście

jak w niedzielę nie każdą

i nie ostatnią

 

na sen zagłaskałem kota

więcej grzechów nie pamiętam

kajam się nagi

pod ścianą deszczu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania