Wzrok
Patrzę a nie widzę,
Mam wzrok, lecz jestem ślepy.
Widzę tylko atomy,
Tworzą one różne struktury,
Prowadzą różne reakcje.
Nic oprócz tego nie widzę.
Nie widzę tego co prawdziwe.
Boże uzdrów mi wzrok,
Abym ujrzał to co jest prawdziwe.
Patrzę a nie widzę,
Mam wzrok, lecz jestem ślepy.
Widzę tylko atomy,
Tworzą one różne struktury,
Prowadzą różne reakcje.
Nic oprócz tego nie widzę.
Nie widzę tego co prawdziwe.
Boże uzdrów mi wzrok,
Abym ujrzał to co jest prawdziwe.
Komentarze (17)
Twoje słowa sa potwierdzeniem prawdy biblijnej: ***Słuchajże tego, ludu głupi i nie rozumny, wy, którzy macie oczy, a nie widzicie, macie uszy, a nie słyszycie! Czy nie ma u was bojaźni przede mną? — mówi Pan***
>>Jezus odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej,
jak tylko przeze Mnie. Jana 14<<
Amen
Jakże często my wszyscy tak mamy, zapatrzeni w np. szklane ekrany, odlatujemy w "niewidzenie" tego co istotne.
Pzdr.
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
Bóg w kropce. Poprawi ostrość to będąc prawdą, jak to bóg, musiałby się ukazać. Ponieważ nie istnieje, a bóg wie to najlepiej, ukazując się skłamałby. Tym samym zaprzeczając iż prawdą jest. Pozostaje jedynie okulista.
Ew. modły to robota głupiego gdyż taka zaprzecza wierze w boga. Bogowie są wszechwiedzący i wszechobecni, a więc wiedzą co komu potrzeba. Modlitwa może zadziałać przeciwnie - znowu ta czarna owca błaga mnie o oczy jakbym nie wiedział co mu potrzeba. Nie trybi, że nie chcę go uzdrawiać, ciemnota jedna. Wkurza mnie. Jeszcze raz a zabiorę mu słuch....
No to się poślinił,
buk jam sam z dyni na pustyni.
Chciał napisać dla swoich głupoli coś mądrego,
a tu jak zwykle pokazał, że jego wypociny należą do głupiego.
Cóż może zdziałać buk ze z-buka strusia na pustyni?.
A no nic, tylko niepotrzebnie za marną kasę się tu ślini.
Jak każdy z buka analfabeta
Nie wie, że Bóg działa przez człowieka.
Natomiast każdy buk z dyni znalezionej na pustyni
Nie jest w stanie nic dobrego uczynić.
Bo on jest pachołkiem szatana
O czyn się wychwala od zarania.
Nie wiem czy dobrze rozumiem pierwszą część, ale 1. Bóg się ukazał, 2. Ten ciąg nie wydaje mi się sensowny.
Czy jak jest dwoje zakochanych to też jedena osoba narzeka na drugą, że ciągle mu mówi "kocham Cię"?
(Mam nadzieję, że nigdy nie byłeś w związku w którym okazywanie miłość oznacza nienawiść)
realista serio nie rozumiem co napisałeś, możesz wyjaśnić?
ireneo Nie wiem czy dobrze rozumiem pierwszą część, ale 1. Bóg się ukazał, 2. Ten ciąg nie wydaje mi się sensowny.
Czy jak jest dwoje zakochanych to też jedena osoba narzeka na drugą, że ciągle mu mówi "kocham Cię"?
(Mam nadzieję, że nigdy nie byłeś w związku w którym okazywanie miłość oznacza nienawiść)
Damianik jeśli dwoje zakochanych to bogowie nie potrzeba zapewniać o miłości. Bogowie to tacy którzy wszystko wiedzą. W tym wszystko jest i to co ty wiesz, co zamierzasz. Nic nie ukryjesz, nienawiści też. Modlitwa o cokolwiek to jak przypominanie wszachwiedzącemu co na zrobić, ale i nieodgadnionemu, że stodoła wrednego sąsiada powinna dawno się sfajczyć.
Przecież wszechwiedzący to wie. Jeśli tego nie robi to musi mieć w tym jaki interes. Na wszelki wypadek nie radziłbym samemu podpalać bo to byłoby wbrew jego woli
Damianik >Wspólne życie, to sztuka ciągłego kompromisu,
na zasadzie czy mój partner/ka tego by właśnie pragnął/ęła.
Jak osiągniesz ten stan zrozumienia miłości,
to nigdy nie będziesz miał pobudek do złości.
Po to jest czas narzeczeństwa
Aby wykluczyć ze związku wszystkie bezeceństwa.
Jeżeli wasz związek jest oparty tylko na seksie
To znaczy że nie razem ale obok siebie jesteście.
Damianik Podejrzewam, że pytanie dotyczy utworu :***Bóg Wcielony nawiedził Ziemię***
Bóg wielokrotnie przemawiał przez proroków do narodu wybranego, co zostało zapisane w Historii Zbawienia, nazwanej Starym Testamentem. Ale ten krnąbrny lud, wolał słuchać podszeptów złego, niż Boga samego. dlatego proroków systematycznie mordował , bo byli im niewygodni. Dlatego Bóg wcielił się w postać człowieka, w nadziei, że Go lepiej zrozumieją.
I cóż Go spotkało? Historia powszechnie znana. Judasz sprzedał Jezusa bo miał taką wolę.
ireneo ogólnie to modlitwa nie jest dla Boga, tylko dla nas. Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a On do nas ciągle mówi. Umożliwia budowanie relacji z Nim i może dawać spokuj duszy
realista zgadzam się, aczkolwiek nie rozumiem po co to napisałeś i poza tym mi chodzi o relację z Bogiem
realista Ad Maiorem Deis Gloriam. To wszystko było zaplanowane od samego początku. Już w Raju jest zapowiedź męki Jezusa (słowa Boga do Węża).
Btw. Według obecnie przyjmowanych teori czas jest tylko kolejnym wymiarem, wszystkie momenty istnieją obok siebie, a upływ czasu jest tylko złudzeniem. Bóg w Trójcy Świętej jest transcendentny, czyli jest poza naszym Światem, więc nie powinno dziwić, że Jezus (obecny w Trójcy) wiedział o zdradzie. W Starym Testamencie są liczne proroctwa tejże zdrady Judasza.
realista i z kąd to nawiązanie do twojego wiersza?
(Specjelie weszłem i przeczytałem i powiem, iż jest naprawdę dobry)
Damianik
ależ to oczywista oczywistość że nie dla boga. To wedle owieczek - do boga!
A co do więzi to, niestety bełkoczesz, gdyż bóg domaga się nie słów a zachowań.
“...Zanim słowo się znajdzie na moim języku, * Ty, Panie, już znasz je w całości”
Zaprzeczasz temu?! Fatalnie, a jeśli nie to też fatalnie. Pomyśl zanim naPISzesz, ze bóg już to wie
I jeszcze jedno, on ile ile jest fałszu w słowach wielbiących boga, ufnosci jemu by wybłagać repetę. A ty, ty "gubisz duszę" pychą To grzech główny. Jak możesz tlumaczyć boga z tego co chcial powiedzieć Jesteś od niego mądrzejszy?! Przecież bóg jest NIEPOZNAWALNY!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania