Wzrok

Wołam cię, gdy leżę gdzieś obolały,

Jesteś dla mnie po prostu doskonały!

Krzyczę twe imię, gdy świat mi się wali,

Ty odbudujesz i nawet się nie chwalisz!

Gdy próbuję wstać na nogi,

Ty podnosisz mnie z podłogi.

 

Daj mi się wykazać!

Pozwol mi ci pomagać!

Myślisz, że niczego nie widzę?

A może, że się ciebie brzydzę?

 

To smutne, jak bardzo cierpisz,

A ciężarem nawet się nie dzielisz.

Siniaki w ciszy, sam znosisz,

A o pomoc, nie poprosisz.

 

Twój wzrok rozbiegany,

Był całkiem wyczerpany.

Teraz pozwól sobie pomóc, 

By poczuć się tak jak w domu.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    Ładnie brzmi i dobre rymy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania