Xiężycowe bajo toczy się dalej
Skądś wzięła Xięga czysta chciałbyś więc do-wiedzy?
Za-słuchaj słów mych brzęków, oraz milczeń miedzy...
Matka bogów licznych, wróż dla wszystkich po-bytów
Świata jasnego, kromie nocy tych Zakrytów,
Którzy Zakryci matką Noc przedświatową mają:
Praw boskich w xiędze mianych wcale nie uznają...
Lecz nie o nich to bajo, lecz o Matce-Xiędze
Jako to o Niej bają nasi ziemscy xiędze.
Bóg Xiądz mężem Jej, bożyc zasię Xiężyc synem;
Kto ją zrodził, pozszywał, co było pra-czynem?
Przeznaczeniem człowieka, boga, nawet czarta
Każda mówi stronica, śpiewa każda karta!
Na papiórze spisana, z Drzewa Świata rodem,
Lub z paproci co rosną Drzewa tego spodem...
Śnićmi pilnie związana z Czasu Snu wysnutych,
Jaki czas to przed czasem był – dowiedz się u tych,
Co Śniącymi się zową; wielka to nauka,
Lecz ciekawy docieknie, chocia się naszuka...
A jak bogiem się stała ta xiąż, rodzicielką?
Drzewo Życia jest żywe, co tłumaczy wielką
Tajemnicę tę prawie. Sama ona czyta
Siebie; tak rodzi ludzi, roślin wszelkie żyta,
Zwierząt, bogów podniebnych; Xiężyc Jej odbiciem,
Bo i synem najstarszym; wszelkim włada piciem
Życiodajnym i gorzkim, lecz przeciwcem przy tym
O tym powie się indziej, że jest nieużytym.
Boć on szczęścia własnego w Xiędze nie posiada,
Przeznaczeniem nie związan, więc wolnością włada!
On jest xiążką, xiążęciem; strony jej to puszcze
Ze srebra całe; blaskiem swoim rodzi kruszcze
W ziemi. Ale do matki jego powracamy:
Kto ją wielką sporządził, xięgę nad xięgamy?
Czy to mąż jej Xiądz pisarz, aby miał gdzie pisać?
Nie, nie mogę, wybacz mi, tego tu napisać.
Jednak tajność ci powiem, jedną, nad tajniami:
Ziemia jest ową Xięgą, my z niej, zapisami!
Komentarze (7)
Pozdrawiam wszystkich, którzy towarzyszą mi w tej podróży, mam nadzieję, że nie zanudzę.
Czytam z zainteresowaniem, a puenta super. Pozdrawiam ?
Cieszę się. Ale chyba dalszego ciągu na razie nie będzie, bo to już robi się zbyt osobliwe... Biorę się za opowiadania fantasy, już wkrótce ?
Pozdrawiam również ?
Lubię ten klimat, a puenta fajna, natomiast mam coraz większy problem z czytaniem ze zrozumieniem. To droga którą poszedł T. Parnicki. Aecjusz, ostatni Rzymianin był genialny, a język był fajnie archaizowany, ale poszedł w komplikowanie przy II części (Śmierć Aecjusza) i przegiął, więc trzeba uważać. Pozdrawiam.
Też czuję, że to już trochę sztuka dla sztuki... Ale jak pisałem wyżej, dalej mitologję będę rozwijał prozą...
Pozdrawiam ?
P.W↔Niewątpliwie ciekawie się czyta, w sensie słów, ale trochę zaczynam mieć zdanie, jak np: MŻ.
Może trochę więcej różnorodności, w sensie formy? Bo tak już jest, że...
"białe na białym" mniej widoczne, niż "chociażby szare na białym"
Zapewne wiesz, co mam na myśli↔Pozdrawiam?:)
Dzięki, już będzie lepiej, bo opowiadanie mam już w głowie. Jutro przystępuję do pisania. Mitologja będzie przy okazji, nie jako główny temat.
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania