Y-y-y-yyy...

Wskaż ścieżkę najbardziej krętą

Bo twa pętla to moja miłość.

Z tobą nie przejęty chwilą

Tłumaczę niejedną zawiłość.

 

Nie grozi nam klęska, na pewno

Z victorią trochę na bakier

Za to nie jesteśmy drewno

Lecz klaszcze niejeden klakier.

 

Czy zmienić szyfr skarbca

Bo łypią znów nań.

Czycha oprawca

Na główne z mych dań.

 

Pewności krzyczę!

Gdzie udać się?

Po co to parcie

Czyż jest nam źle?

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania