z cyklu ambitne wiersze

Weźmy na przykład taką namiętność na tapetę.

Czy ruchy frykcyjne w ogóle mogą być namiętne?

Czy wasze stopy metryczne mają ten potencjał?

Czy zdarza się wam wypić wodę duszkiem nie tylko na kaca?

I jaki tu w ogóle trzeba mieć temperament erotyczny?

Czy któryś z was bywa drapieżną kocicą w sypialni?

Nie mówię wcale o zakładaniu staniczków.

Polityka? I jakie tu jeszcze są możliwości?

Czy można z którymś z was spać na mchu?

Czy można w tramwaju obsikać kontrolera biletów?

Czy to są pytania retoryczne?

Wolność - podobno ostatnio zawiodła je na barykady,

ale czy ktokolwiek widział cipki na tablicach reklamowych?

Wczoraj dostałam na moment ataku żarłoczności.

Ugryzłam więcej, niż dało się zjeść.

Czy to przerost ambicji, nad możliwościami?

Przymiotnik od cara to carski, a od carycy też?

Moje wiersze są ambitne, choć brakuje im ciała.

Moje wiersze myją lubieżnie podłogi mopem, kąpią się w betoniarce.

No ale, czym jest to słodkie, miłe życie, gdy brakuje kompanów do zabawy?

Dziewczyny chcą się pobawić.

Kiedy o tym myślę, mam coraz większą ochotę

na naleśniki z dżemem i bitą śmietaną.

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (171)

  • laura123 10 miesięcy temu
    To nie jest wiersz, zmień kategorię na jakieś ''pensjonarskie przemyślenia'', tylko że tu takiej nie ma... może prozą ''to'' zapisz, niech ma ręce i nogi.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Twoja opinia jest tylko jedną z wielu i raczej nie wytrąci mnie z równowagi i spokoju. Ja jestem poezją i ja decyduję. Nikt mi nie będzie mówił co mam zrobić.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Moja opinia nie ma na celu ''wytrącenia z równowagi'', jest to jedynie opinia osoby, która deczko zna się na poezji i tutaj jej nie widzi, dlatego sugestia związana z prozą.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie znam się. Jestem głosem wykluczonej przez wykluczonego. Podaj definicję poezji, tak jak ją rozumiesz. To i tak bez znaczenia, forma jest istotna. Od czasów Duchampa wszystko może być sztuką, nawet kibel zależy, co chce się powiedzieć, w jaki sposób chce się uczestniczyć w zbiorowym doświadczeniu. Nie podoba mi się, że ciągle wałkujesz ten sam temat, sięgnij głębiej.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    No pomyśl skoro kibel był rzeźbą, to co mój tekst nie może być prezentowany w kategorii poezja. Forma jest dla mnie ważna, pracuję nad formą, natomiast twoje uwagi mało wnoszą do mojego tematu.
  • laura123 10 miesięcy temu
    To, że ktoś w wersy prozę umieści, nie znaczy, że od razu stanie się poezją. Poezja jest sztuką posługiwania się słowem. To nie jest kibel, gdzie można wejść załatwić co trzeba i jeszcze to opisać. Nawet brzmi niestrawnie - prawda?
    Ty tutaj zastosowałaś rozprawkę. Postawiłaś tezę, wyciągasz argumenty, rozwijasz, kończysz zadowolona z siebie.
    Masz jednak jakiś rys, spróbuj ''stworzyć'' z tego poezję, zastosuj metaforę, żeby nie utonąć w pytaniach albo dopowiedzeniach.
  • kigja 10 miesięcy temu
    A ta tylko o prozie gdaczy...
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Sztuką jest odpowiadanie Lauro na pytania czym jest sztuka. Nieustanne zadawanie pytań i udzielanie odpowiedzi. Np. dla mnie poezja to bardziej zaszywanie swoich ran solo i lizanie się po bliznach, niż majestria słowa, choć tej wirtuozerii nie wykluczam, natomiast dopiero się uczę.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    poza tym w moim wierszu są nie tylko pytania, ale są i metafory. Widocznie chęć pisania, przesłania Ci zdolność postrzegania. A z tym kiblem Duchampa sprawa wygląda dużo bardziej skomplikowanie.
  • laura123 10 miesięcy temu
    W którym miejscu masz metaforę?
    ''majestria'' - maestria
  • piliery 10 miesięcy temu
    "Moje wiersze myją lubieżnie podłogi mopem, kąpią się w betoniarce." - jedyna "metafora" w tym wierszu. Zestaw pytań ma wstrząsnąć czytającym - tak rozumiem ale po co?
  • laura123 10 miesięcy temu
    Piliery, musiałeś tę jedną znaleźć, ja liczyłam, że autorka inne znajdzie...
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Dla mnie słabo i dość irytująco (choć nie uważam, że to nie jest wiersz).
    Już pierwsza fraza negatywnie zatrzymuje. "Weźmy na przykład taką namiętność na tapetę." – nie bierze się na "tapetę", tylko na tapet. Brzmi podobnie, jednak znaczenie inne ;).
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    dzięki Tjeri
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Pillery, to jest wiersz z większego cyklu wymierzony w patriarchalne struktury, w których nie ma miejsca na namiętność. O to mi chodziło.
  • piliery 10 miesięcy temu
    "Patriarchalne struktury w których nie ma miejsca na namiętność" ? Cóż to napisałaś? Bez obrazy. Jesteś zwolenniczką orgii kazirodczych? O__O
  • Starszy Woźny 10 miesięcy temu
    Mnie się podoba. Trudno ocenić obecnie, co jest poezją, a prozą. Gdy powstał biały wiersz. Można w wierszu gadać na okrętkę. W prozie gadać dialogami. Jest też proza poetycka. A w ogóle nie ma definicji na poezję. Daję 5
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Piliery - ja nie jestem i nie rozumiem pytania
  • piliery 10 miesięcy temu
    a ja nie rozumiem zdania "patriarchalne struktury w których nie ma miejsca na namiętność". Co to są te "patriarchalne struktury"?
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    piliery Nie chcę odpowiadać za autora/kę, ale chyba chodzi o to, że w naszej kulturze rządzą mężczyźni. Papież - mężczyzna, naczelny Rabin Polski - mężczyzna, imamowie - mężczyźni, prezydent - mężczyzna, premier - mężczyzna, dzieci zwykle przyjmują nazwiska po ojcu, a nie po matce. W Anglii - przez wieki primogenitura.
    A z tą namiętnością to chyba już trzeba oryginalnego wyjaśnienia.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Abbie Faria rzecz o patriarchacie w kontekście namiętności nie kultury
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery aż sama jestem ciekawa co ma patriarchat do kazirodztwa...
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    piliery Zgaduję, starszym mężczyznom spada libido i brakuje im namiętności?
  • piliery 10 miesięcy temu
    Abbie Faria Zgaduj dalej . Autorka pisze o patriarchacie nie o patriarsze.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri drobna korekta: do namiętności. :D
  • piliery 10 miesięcy temu
    i nie patriarchat a struktury patriarchalne :D :D
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery może nie najbardziej fachowe określenie, ale nie przyszła mi do głowy kazirodcza orgia. Ciekawy Twój tok myślenia. ;)
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Logika. Wróć do struktur patriarchalnych i rozważ jakie struktury mogą być patriarchalnymi. Pierwsza która się narzuca to rodzina. Ubolewanie nad brakiem w niej namiętności jest czystym postulatem kazirodztwa.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery ja pomyślałam o związku. Ale co tam komu w duszy gra.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    *w sensie małżeństwie
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri małzeństwo w żadnym zakresie nie jest strukturą patriarchalną :D
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery :D:D
    Nie? Raczej nie powinno być. ;)
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Tjeri pillery U bonobo jest matriarchat. Każda matka zna swojego syna. Ciotki nie dopuszczają synów swoich i swoich sióstr do samic w stadzie . Więc może chodzi o to, aby kobiety miały władzę nad decydowaniem, kto z kim i kiedy ?
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Chyba ze chodzi ci o małżeństwa poligamiczne.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery i raczej wiesz co miałam na myśli. Skojarzenie takiej frazy z orgią kazirodczą wymaga... No cuś. Nie będę kończyć, za to wyzłośliwianie kończę.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Nie nie wiem co masz na myśli. Próbujesz wybrnąć z własnego zaplątania. :D
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery więc nie Ty się zaplątałeś wyobrażając sobie orgię i to kazirodczą przy wyrażeniu "struktura patrialchalna"? ???
    No spox!
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Abbie Faria ???
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Przeczytaj ten wywód od początku. Jeśli nie lubisz czytać od początku to następnym razem nie wtrącaj się do dialogów innych osób.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery przeczytałam. I zdanie utrzymuję. A zakaz wtrącania – przyjmuje do wiadomości.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri To nie jest zakaz. To prośba warunkowana. Podziwiam Cię jak skutecznie odwracasz uwagę o swojego błędu. :)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery – mojego błędu ?.
    Jak napisałam – spox.
    I zauważ, że odważyłam się napisać, boś mi łaskawie pozwolił. A teraz zastosuję się jednak do zakazu. Bo czy nazywasz to prośbą czy nie, warunkową srową – nawet jeśli piszę coś złośliwie, to liczę na ripostę i przyjemność dyskusji (także ciętej) zarówno swojej jak i adwersarza. Ty jej najwyraźniej nie masz, a ja nie pcham się gdzie mnie nie chcą.
    Uznajmy tę prawie dyskusję za zakończoną.
  • pansowa 10 miesięcy temu
    Tjeri Łaskawca nie ma litości
    Nielogiczne to w założeniu.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Czyli podtrzymujesz że, małżeństwo niepoligamiczne, (tak samo jak rodzina) może być strukturą patriarchalną? :D :D
  • piliery 10 miesięcy temu
    pansowa wy zawsze w parze (nie wiedząc o co chodzi) i nieproszeni? O_O
  • pansowa 10 miesięcy temu
    piliery Ale w parze :)
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Starszy Woźny - dziękuję
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Wiersz ma zaciekawić pojęciem namiętności, myślę że cel został osiągnięty.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Nie, to tak nie działa w poezji, że napiszesz ''namiętność'' i każdy ma ją zobaczyć. W poezji, nie używasz słowa ''namiętność'', a jednak tak ją opisujesz, że każdy odczuje aż do dreszczy. Tym właśnie różni poezja od prozy.
  • laura123 10 miesięcy temu
    *różni się
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Utwór dość plastyczny. Wolność i bunt. Pożądanie i zabawa. "Girls Just Want To Have Fun" Cyndi Lauper?
  • Grain 10 miesięcy temu
    Pierwsze zdanie beznadziejne gramatycznie.
    A reszta zwyczajnie.
  • pansowa 10 miesięcy temu
    Ciekawe co jest niegramatyczne w pierwszym zdaniu,
  • Grain 10 miesięcy temu
    Ikar, napisałem, że jest beznadziejne gramatycznie.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Nie wiem co gramatycznie. Ale na pewno jest błędne. (Powiedzenie, że się coś ma "na tapecie" nie odnosi się do "tapety" a "tapetu")
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Aa, to do Graina było
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Bardzo mnie cieszy, że się taka żarliwa historia wywiązała. To jest tylko mały niedopracowany fragment większego cyklu. Generalnie chodziło mi o to z tą namiętnością, że właśnie każdy ją kojarzy z seksem, a namiętność może być stylem życia, który pozwala uzewnętrzniać różne emocje i uczucia, eliminuje też te trudne. Namiętność do życia bardziej, i do kobiet, jako istot które życie dają.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Małżeństwo to nie jest struktura patriarchalna, zgadzam się. Namiętność do dzieci też nie jest niczym niestosownym.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Namiętność w relacjach międzyludzkich ma jednak charakter seksualny. Zmiana zakresów pojęć, próby ich poszerzenia jest obecnie dość modna ale ja bym pozostał przy tradycyjnym znaczeniu tego słowa (w tym zakresie)
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Namiętność powszechnie jest używana w znaczeniu seksualnym, ale ma dużo głębsze znaczenie. Chcę pisać wiersze, a nie wyjaśniać. Patriarchat celowo blokuje to u człowieka. Wysusza.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Za definicją PWN
    1. «stan uczuciowy występujący z wielką siłą, zwłaszcza gwałtowna miłość fizyczna»
    2. «silne, jednostronne zainteresowanie jakąś dziedziną»
    Czym wobec Ciebie jest patriarchat? Czy to chodzi o to, aby mężczyzna ( ojciec) został ograniczony w zbyt wielkim wpływie na życie swoich dzieci?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie, chodzi o to żeby mężczyźni wyszli ze swoich ruchem, który byłby odpowiednikiem feminizmu i żeby negocjować. Mężczyźni bardziej tracą przez ten cały patriarchat, przede wszystkim kontakt z emocjami. Chodzi o to żeby wspólnie wypracować nowe rozwiązania społeczne.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Słowo namiętność chyba mylisz ze słowem zażyłość (bliskość, intymność) . Można kogoś bardzo lubić, na przykład facet drugiego faceta, a to nie znaczy, że są gejami i między nimi jest namiętność. Ale zażyłość jak najbardziej.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Zostają im w spadku emocje takie jak pogarda, czy gniew, różnego rodzaju frustracje, czemu towarzyszy uczucie pustki.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie mylę, na te inne słowa będzie czas w kolejnych wierszach
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Ok. Może mieszkasz w innej kulturze i inaczej odbierasz to słowo ( namiętność) . Podobno Szwedzi kąpią się razem w rodzinie nago i tak przebywają w saunie.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    W tym przypadku, jak najbardziej użyłabym jak piszesz słowa zażyłość, z tego względu że jest bardziej precyzyjne.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    namiętność rozumiane jako zainteresowanie obiektem, bo gdy posiadamy jakiś przedmiot, nie czujemy potrzeby żeby go posiadać (Cassirer Ernest)
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Mieszkam w Polsce i jest mi bardzo przykro, że brakuje nam często namiętności.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    żeby go poznawać miało być, sorry
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Ludzi tutaj denerwuje wiele rzeczy. Głupota, złodziejstwo, bezprawie, LGBT, katolicyzm, purytanizm, obłuda, etatyzm, wszechobecna komercja - czyli wszystko na sprzedaż, nacjonalizm, lewactwo, anarchizm, brak tolerancji, Żydzi, Niemcy, Rosjanie, starość ( częste atakowanie jednej użytkowniczki za jej wiek), rozwiązłość seksualna, aborcja, brak aborcji, tabletki po itd... Brak namiętności wśród ludzi to jest pewne novum.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    każde z tych pojęć głupota, złodziejstwo, bezprawie (...) istnieją w opozycji do innych : w ten sposób budujemy swoją tożsamość. Jeżeli uważamy siebie za mądrych to z całą pewnością istnieją głupcy. Ale co istnieje naprawdę? Interesuje mnie pojęcie prawdy jak jasna cholera.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    To mi trochę "pachnie" manicheizmem i Mistrzem i Małgorzatą oraz yin - yang. "Ale co istnieje naprawdę?" Tu chyba jesteś cichą zwolenniczką relatywizmu. Nie znam się na buddyzmie, więc nie jestem parterem do głębszych rozważań.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie jestem zwolenniczką relatywizmu.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    OK. Więc poszukujesz wartości absolutnych, istniejących "same przez się". Prawda, dobro, życie...
    Mnie zastanawia czasem, skąd wszystko się wzięło. Podstawą rozumienia świata jest to, że nie ma rzeczy, które powstają samoistnie. Wszystko ma swoje pokrycie w materii i energii. Ale to przeczy powstaniu świata z niczego. Więc co było na początku i czy początek istniał? Jeżeli początek wszystkiego istniał, to co było przed nim?:)
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Bóg. Czy wiesz już jak ma na imię twój Bóg? Mój się nazywa Uzwante.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Kiedyś mi powiedział. Natomiast ciągle nie umiem z nim rozmawiać.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Kiedy Ci powiedział? Podczas snu? Czy to był głos na jawie? Wierzysz w wielu bogów?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    To było, jak postanowiłam przejść na weganizm. Modliłam się żarliwie i prosiłam go żeby mi wybaczył. Odczuwałam to jako duże splamienie duszy. I jakaś taka duża wrażliwość mi się włączyła. Ten głos był we mnie w moim ciele, ale nie należał do mnie. Tak jakby we mnie dwa ptaki siedziały na gałęzi. Każdy ma inna drogę, coś innego do przepracowania. Czytałam wtedy starożytne pisma wedyjskie. To mnie zafascynowało. A teraz mam problem z powrotem. Znowu utknęłam w jakimś martwym punkcie. Można też powiedzieć, że realizuje mniejsze cele.
  • Andi Perry 10 miesięcy temu
    Znasz sanskryt? Czytałaś w oryginale czy w jakimś przekładzie? Przekład na polski czy w innym języku badacza tłumaczącego z sanskrytu?
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Przelogowałem się ( Andi to mój drugi profil)
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie znam. To był przekład księgi opisującej rozmowę wojownika z Kriszną.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Ale jaki przekład? Wiesz, jak to był przekład podwójny to kiepsko, na przykład sanskryt - angielski , angielski - polski.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    OK
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Możliwe, że to ważne, natomiast chciałam ci wyznać, że On bardzo lubi jak się o nim dużo rozmawia. Mój jest mężczyzną i wybrałam relację typu przyjacielskiego, choć są różne. Nie wiem, jak to jest z mężczyznami. Problemem jest, że Bóg to rodzaj męski w powszechnym mniemaniu. Wierzę, że to Byt Najwyższy Osobowy i chciałabym poznać jego język. Szukałam tego słowa i znalazłam informację o takiej utajnionej skrzynce nadawczej z której można wysyłać meile.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Ja miałem dzisiaj sen, była jakaś uroczystość rodzinna, i powiedziałem, że Jezus jest Bogiem. Wiesz sen, to sen. Nie odpowiadamy za to co nam się śni. Żydzi ( z małej litery nie wierzą na przykład, że Bóg mógł być człowiekiem. Jezus w Ewangelii także nie mówił, że jest Bogiem, a jego synem. Trójca święta to też jest pojęcie, którego nikt nie rozumie - bo przecież jest jeden Bóg - to podstawa naszej wiary żydów i chrześcijan. Jeżeli Bóg jest jeden to jak mogą być jego trzy osoby?
  • laura123 10 miesięcy temu
    Kici-Budda 2 godz. temu
    Małżeństwo to nie jest struktura patriarchalna, zgadzam się. Namiętność do dzieci też nie jest niczym niestosownym.

    Namiętność do dzieci nie jest niczym niestosownym? Co ty w ogóle piszesz? Ty czytasz te bzdury, które wypuszczasz?
    Hare Kriszna, to sekta, w coś ty się wpakowała?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Laura ja nie jestem wyznawczynią Hare Kriszny, natomiast pisma wedyjskie są chyba najstarsze i pod tym względem najbardziej mnie interesują.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    I ciekawe jest też to, że jak się żyje w relacji partnerskiej to łatwiej z nim nawiązać kontakt niż w pojedynkę. Tak było.
  • laura123 10 miesięcy temu
    I ''namiętność do dzieci nie jest niczym niestosownym''?
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Laura Cię zamęczy teraz :)
  • laura123 10 miesięcy temu
    Abbie Faria, no, kużwa, są jakieś granice absurdu chyba? Ciebie to nie rusza?
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    laura123 Przecież każdy może wierzyć w co chce. Dla kogoś kawałek chleba na mszy nazywany ciałem Chrystusa jest absurdem. Dla chrześcijan - katolików to świętość - transsubstancjacja.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Absurd nie ma granic, tego akurat jestem pewna, absurdalna może być natomiast rzeczywistość, w której żyjemy i ona już ma granice, są nimi nasze ciała Lauro. Poszperaj w necie, znajdziesz artykuł na temat namiętności. Mnie się o pewnych oczywistych sprawach nie chce rozmawiać aż ta bardzo, zwłaszcza że się wyłonił ciekawy temat.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    A wierzysz w czakry i czarną magię?
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ja już nie mówię o wierze, niech sobie nawet będzie wyznawczynią szatana, ale ''namiętność do dzieci'', co to ma znaczyć w ogóle? ŁAPY PRECZ OD DZIECI!!!
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Ja to raczej odbierałem jako pomyłka słowna. Namiętność jako miłość matki do dzieci, ojca do dzieci, bez seksualnych podtekstów. Ale widocznie każdy rozumie polski na swój sposób.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Abbie Faria POMYŁKA??? WE ŁBIE SIĘ POMĘRDAŁO.
    Wszystko zniosę, ale tego nie i ja tak tego nie zostawię. Ludzie, są jakieś granice. Tu wszystkie zostały przekroczone, niech gdzie indziej się tłumaczy z tego, co pisze. Ja to zgłaszam.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    laura123 nie, że coś, ale...
    https://sjp.pwn.pl/sjp/namietnosc;2486507.html
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    laura123 Jeżeli uznajesz, że to apologia pedofilii, to jak najbardziej zgłaszaj. Ja tego tak nie odebrałem, tak jak wcześniej, że to pomyłka. Ale może i masz rację.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Jest różnica pomiędzy cudem a magia. Wierzę w cuda. Magia istnieje zarówno czarna jak i biała, ale nie mam w tym temacie dużego doświadczenia i nie chcę się tym teraz zajmować. Namiętność bardziej w znaczeniu pasji, zainteresowania czymś, kimś. Można mieć np wiele namiętności itp.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    I widzisz Abby Faria, jak to działa. Trudno się wbić w rynek, jak się ma takich sprzymierzeńców. Natomiast ja nic złego nie napisałam. Pociesza mnie fakt, że teraz jest dobra koniunktura dla Outsiderów. Czy ta Laura to jakiś hejt?
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Wiesz, z tego co wnioskuję, to po prostu Laura uznaje, że ten wiersz to pochwała pedofili, czyli czegoś co jest w naszym kręgu kulturowym uznane za ciężkie przestępstwo. Tylko tyle. Z tym, że jest jeden zasadniczy problem. W tekscie nie ma mowy o namiętności w rodzinie. To się pojawiło dopiero w Twoich komentarzach. Więc tekst jest wolny od jakichkolwiek zarzutów.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Abbie Faria jaki wiersz, zacytowałam wypowiedź z komentarza. Czytać nie umiesz? Namiętność do dzieci? To jest chore!!!
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    PS "Trudno się wbić w rynek, jak się ma takich sprzymierzeńców ... Pociesza mnie fakt, że teraz jest dobra koniunktura dla Outsiderów." Te zdania ewidentnie pokazują, że robisz to dla sławy i pieniędzy słowa klucze rynek i koniunktura. Więc nieźle nas wkręcasz w te opowieści. Ale uważaj, bo religia to nie zabawa.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Na dodatek karalne!!!
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Można mieć namiętność Lauro nawet do odkurzacza. I ja tego wątku nie zapoczątkowałam. Namiętność do sportu.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Może ci ktoś wytłumaczy, że pedofilia, inaczej namiętność do dzieci, jest w Polsce karalna, może wtedy zrozumiesz...
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    Można nawet namiętnie kogoś nienawidzić... namiętność nie oznacza pociągania seksualnego... Chyba ze jesteś mądrzejsza od Słownika Języka Polskiego.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Ale ja nie jestem pedofilką i nie promuję pedofilii, więc się nie czepiaj.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Jak nie? A czyj to komentarz?

    Kici-Budda 2 godz. temu
    Małżeństwo to nie jest struktura patriarchalna, zgadzam się. Namiętność do dzieci też nie jest niczym niestosownym.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    I nie robię tego dla sławy, ani pieniędzy, ani poklasku. Chciałabym uczestniczyć w zbiorowym doświadczeniu jakim jest poezja.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    I chcę napisać, dopracować i wydać tomik.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Chodziło mi o to, że zainteresowanie dziećmi jest nawet wskazane.
  • laura123 10 miesięcy temu
    No, właśnie o to chore zainteresowanie mi chodzi... kto normalny jest zainteresowany dziećmi pod kierunkiem namiętności? Pedofile.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    XD napisz jej to samo, co ja, bo widać laura udaje, że nie istnieję.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano, a co ty z tego słownika rozumiesz?

    namiętność
    1. «stan uczuciowy występujący z wielką siłą, zwłaszcza gwałtowna miłość fizyczna»
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    laura123 zwłaszcza nie znaczy tylko...
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano walcz ze słownikiem, może nawet będzie to interesujące...
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    Na razie to ty walczysz, nie rozumiejąc podstawowych słów ?‍♀️
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano, podstawowe słowa sama podałaś ze źródła, teraz to źródło przestało ci się podobać?
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    No podałam, i? A ty swojego źródła nie podałaś i dodatkowo mylisz "zazwyczaj" z "zawsze" bądź "tylko".
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano rozmawiamy w kontekście dzieci... jaka namiętność ma tutaj uzasadnienie?
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    Ja to zrozumiałam podobnie jak Abbie ?‍♀️
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano, sorry że pytam, ale ty doświadczyłaś namiętności? Jeżeli tak, to jak sobie wyobrażasz zastosowanie tej namiętności wobec dzieci, szczególnie po wyjaśnieniach autora, że pedofil niespełniony zasługuje na współczucie?
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    Owszem, namiętności do dziedziny rysowania, a "namiętność do dzieci" rozumiem jako "namiętność do opieki nad dziećmi", czyli zaangażowanie w opiekę, wychowanie itd.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    No a co do współczucia do pedofili... cóż, nope taki człowiek powinien się leczyć, nim skrzywdzi dziecko.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano nie, autor, jak wyjaśnił niżej, miał na uwadze innego rodzaju namiętność, dlatego ubolewał nad ciężkim losem pedofila, który nie może spełniać się seksualnie... możliwe, że z powodu wyroku za czyny już popełnione...

    Zaangażowanie w wychowanie dzieci, nie jest namiętnością lecz miłością. Mylisz te pojęcia.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    No miłość na pewno bardziej pasuje, ale nadal nie uważam, by Kici popełnił/a błąd.
    A jak ktoś broni pedofilów, to... Zresztą już mówiłam, co o tym sądzę.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ellie Victoriano, tutaj wypowiedź Kicia, można tylko oceniać w kategorii niezdrowej namiętności do dzieci, co udowodnił niżej...
    Zresztą namiętność w zastosowaniu do dzieci, brzmi niepokojąco i powinien się włączyć każdemu, czerwony przycisk... Rodzice nie podchodzą z namiętnością do swoich dzieci, ale z miłością, a ci, którzy podchodzą z namiętnością, często słyszą paragrafy, o ile ta namiętność ujrzy światło dzienne, bo nie zawsze tak jest albo jest często za późno, bo kończy się śmiercią dziecka. Chociaż nawet jeżeli skończy się paragrafem, to te dzieci do końca życia walczą z taką traumą, że ich życie, to jedynie egzystencja, dosyć często zakończona śmiercią samobójczą.

    Dlatego kiedy widzę słowo ''namiętność'' w odniesieniu do dzieci, to szlag mnie trafia.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    laura123 no cóż, rozumiem twoje podejście. Ja po prostu nie nadaję temu słowu zawsze podtekstu erotycznego.
  • Ellie Victoriano 10 miesięcy temu
    Ale w dużej mierze się z tobą zgadzam. Dobór słów nie był najlepszy. Ze słowem jak z nożem.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    że dzieci zasługują na to, żeby dla nich tworzyć sztukę. A także żeby promować sztukę dziecięcą.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Ty się czepiasz słów, ale nie całego przekazu. Jesteś bardzo czepialska Lauro. Nie przywiązuj się tak do słów, bo na rzęchu języka do tzw. poezji nie zajedziesz.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Ja już nie dyskutuję, bo tu nie ma z kim i nie ma o czym. Dla mnie ludzie, którzy piszą o namiętności do dzieci, to zwyrodnialcy.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    to był cytat z wiersza Roberta Rybickiego "na rzęchu języka muszę się wspinać do poezji"
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Mam taką jedną uwagę. Jak piszesz taką uroczą nazwę w utworze bardzo fajnej kobiecej części ciała, to odznacz pod kategoriami są opcje - treści tylko dla dorosłych.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Bo ty sama taką namiętność przejawiasz, czy o co chodzi?
  • laura123 10 miesięcy temu
    A co ja napisałam takie zdanie, czy ty?
    Zresztą ja to zgłaszam, niech ktoś ci to wytłumaczy. Ja swoje powiedziałam.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Potrafisz zmęczyć.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Próbowałem Ci wytłumaczyć że poszerzasz znaczenie słowa "namiętność" i wchodzisz w obszary w których nie ma ono zastosowania. Teraz próbuje to Ci wyjaśnić Laura ale jakoś nie bardzo chcesz przyjąć. Nie dziw się więc ze nie będziesz zrozumiana.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Dla mnie to była ożywcza dyskusja i w dalszym ciągu trzymam się swojego zdania. Pojawiła się ta nieszczęsna figura pedofila w rozmowie, no ale taki człowiek to musi być nieszczęśnik do kwadratu w kontekście tego tematu wykluczania przez wykluczonego...jeżeli chodzi o pedofilię to moim zdaniem, jeżeli taki człowiek nie dopuszcza się żadnych czynów karalnych, to można mu jedynie współczuć.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    To trudny temat.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Kici-Budda pisze:

    ''jeżeli chodzi o pedofilię to moim zdaniem, jeżeli taki człowiek nie dopuszcza się żadnych czynów karalnych, to można mu jedynie współczuć.''

    A co można odczuwać wobec dzieci porozrywanych po takiej ''namiętności'' pedofila? Albo uśmierconych przez zwyrodnialca?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Jeszcze większe współczucie.
  • laura123 10 miesięcy temu
    A dlaczego trzeba współczuć pedofilowi, który nie dopuszcza się czynów karalnych?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Bo nie może się realizować na polu seksualnym. Taka osoba żyje w swoim ciele, jak w więzieniu. I raczej nikt jej nie okaże zrozumienia.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Więc jeśli zacznie się realizować w kontaktach z dziećmi, czym te dzieci narazi na śmierć albo trwałe kalectwo, to wtedy będziesz zadowolona, że spełnia swoje marzenia?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Więc takie osoby muszą być samotne, odrzucone, wykluczone, odizolowane?????
  • laura123 10 miesięcy temu
    Tak, bo krzywdzą dzieci. Dlatego powinni być izolowani, bezwzględnie odrzuceni przez społeczeństwo. Dlatego też jest na to paragraf.
    Powinni być kastrowani, tylko wtedy nie będą stanowić zagrożenia.

    Ale współczuć pedofilowi, który nie dopuszcza się czynów karalnych, to też jakiś rodzaj choroby psychicznej, moim zdaniem.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie Lauro. To jest trudny temat. Refleksyjny jak dla mnie. Coś we mnie się dzieje teraz. Zastanawiam się nad sensem tego mojego poetyckiego przedsięwzięcia.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie taka osoba musi chyba zażywać jakieś leki, które obniżają popęd.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie wiem, czy coś takiego w ogóle istnieje.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    jak leki
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    No nie wiem Lauro, odczuwanie empatii nie jest chorobą. Tylko niestety nie każdy to potrafi. A założenie jest takie żeby wypracować jakieś wspólne pozapatriarchalne normy egzystowania na tej planecie.
  • Abbie Faria 10 miesięcy temu
    Seksmisja?
  • laura123 10 miesięcy temu
    Mam nadzieję, że wszyscy pedofile trafią tam, gdzie ich miejsce i gdzie czekają na nich ''chłopcy'' pełni empatii i zrozumienia... i umilą im egzystencję. Amen.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Zresztą, to jest tylko koncepcja twórcza. Męczy mnie jednak to pisanie. Chyba wolę malować jednak. Pogarda to syf. Dzieci czasu pogardy, co dla innych macie tylko pogardę. Podłość wasza nie ma granic. Nie wiem, czy jest, czy nie jest uzasadniona. Oko za oko. Ząb za ząb? W każdym razie wejdziesz Lauro po raz kolejny w pusty ekran jak w gorące źródła i napiszesz dobry wiersz, który aż kipi namiętnością...w tym pierwszym bardziej rozpowszechnionym znaczeniu.
  • piliery 10 miesięcy temu
    czyja podłość? O_O
  • laura123 10 miesięcy temu
    Pewnie, że napiszę i będzie to normalne, bo moja namiętność dotyczyć będzie dorosłego faceta. To ludzkie. W przeciwieństwie do namiętności wobec dzieci. Co jest nieludzkie!!!
    Dziecko nie ma żadnych szans w starciu z dorosłym i wszelkie zbliżenia są pogwałceniem ich praw. A tych praw mają dużo, między innymi do bezpiecznego życia. Dlatego wszyscy, którzy niszczą to bezpieczeństwo, nie zasługują, żeby nazywać ich ludźmi.

    Współczucie dla pedofila???

    A co z traumą dzieci po takim przeżyciu, zakładając że przeżyją? Ile czasu im zajmie powrót do normalności, też zakładając, że kiedyś dojdą do tej normalności? Ile czasu będą się bały wyjść same z domu, umierać ze strachu na widok każdego mężczyzny? Ile ich czeka wizyt w gabinetach lekarskich, terapii z psychologami?

    Z jakim bagażem wejdą w dorosłe życie? Co je czeka, po spotkaniu z takim syfem?

    To jest właśnie podłość, która nie zna granic.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Tych dzieci czasu pogardy.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Nie wiem czy wszyscy pedofile to gwałciciele. I chyba istnieją bardziej humanitarne sposoby żeby sobie z nimi poradzić, można by ich wszystkich eksmitować na wyspę Pedzi np. Taki głupi żart.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Abbie Faria Trójca Świętą rozumiem w ten sposób, że jest Bóg, który jest nieruchomy. I jest Duch Święty jego kobieta, który wszystko przenika. I mają syna, który jest pośrednikiem, takim Chrystusem, którego każdy z nas nosi w sobie.
  • laura123 10 miesięcy temu
    Tak, istnieje jeden humanitarny sposób: kastracja. I wszyscy szczęśliwi...
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Przemoc rodzi przemoc Lauro. Ale co do jednego się zgadzam, dzieci powinny być najważniejsze w hierarchii.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Może i kastracja.
  • Narrator 10 miesięcy temu
    W sumie autor ma rację — życie to nieustanne zadawanie pytań, na które nie ma odpowiedzi. Pytania oryginalne i intrygujące, a forma nie ma znaczenia. Gdzie się kończy proza, gdzie zaczyna poezja? Wypadnięcie jednego włosa nie oznacza łysiny, to kiedy właściwie się zaczyna łysina? ☆☆☆☆☆
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Zastanawia mnie (skoro dobór słów nie był najlepszy i popełniłam faux pas, dlaczego takie piękne słowo, pod którym się kryje piękne uczucie ktoś zarezerwował dla pedofilii? Czy to też nie jest przypadkiem niepokojące i zastanawiające?
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Definicja sztuki Narratorze zmieniała się na przestrzeni dziejów. Obecnie sztuka nie jest już umiejętnością wytwarzania rzeczy według reguł i właściwie jest tyle definicji sztuki, co artystów. Z mojego punktu widzenia sztuka to katharsis, modlitwa, medytacja, autoterapia, dobrze żeby miała też potencjał transformacyjny, pewien element społecznego zaangażowania. Jeżeli to wszystko będzie dodatkowo podrasowane przez warsztatową sprawność to świetnie. Dla mnie sztuka to taka podróż w głąb siebie i dookoła siebie, ważny element poznania. A poznanie i samorealizacja to coś co leży w naturze każdego człowieka.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Poezja to są dla mnie po prostu takie utwory, które można czytać fragmentami. Można sobie na przykład otworzyć taką książkę poetycką na przypadkowej stronie i przeczytać kawałek. Może jakaś dobra fraza wpadnie do głowy, jakaś myśl da ukojenie, konstruktywnie podbuduje i uspokoi, może coś okaże się dla nas olśnieniem, będzie miało charakter wspólnotowy, poczujemy bliskość do autora.
  • Kici-Budda 10 miesięcy temu
    Poezja można powiedzieć też, że nie ma początku, ani końca. I nie koniecznie trzeba czytać od deski do deski.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania