z dobrym bajerem
podczas darcia łacha z ledwo opierzonych
mogłem być przyjętym do wiodących
bractw kogucikowych i już jako lepszy piejok
obdarzany wiążącym zainteresowaniem
nawet bez konfiguracji w lateksie uskrzydlany
przez pierwiastki do okresowych wiązań
z późniejszym dobrodziejstwem spiralki
na chłonnym pierwotnym rynku wsi i miast
z wyścigu dla obsługi zadłużenia zagranicznego
i zaciąganych w słowach chwilówek
bardzo długo był wykluczony tłumacz czytelności
który nie czerpał jak z kałamarza spod siebie
obdarzony zbyt dużym przyspieszeniem emocjonalnym
brał przeznaczony dla innych jad nerwinek jamistych
niechcący ostrzegał mnie
przed powlekaniem glancem kościółkowych lakierek
w miednicach galwanicznych
Komentarze (25)
Grain
dno. Szkoda pisać widłami po klawiaturze
Podkołderniku plamisty - nie próbujesz czytać, czy nie potrafisz?
Grain
takich tekstów nie
podkołdernik
odgrywać to się możesz podczas gry w kierki, dla mnie jesteś nerwinką plamistą
Grain
mój komentarz o widłach był tak samo wnikliwy, jak twoje o PiS
A ja bym chciała tak poruszać się metaforą jak Grain, ale nie potrafię. Oryginalny, niepowtarzalny styl. Nie do podrobienia.
Zakładając, że ktoś by chciał coś takiego podrabiać.
robaczek, a spróbuj podrobić... myślisz, że to proste? Może tylko dla grafomana, taki w swoim mniemaniu potrafi wszystko i nawet nie wie, że to wszystko, to jedynie kicz.
MartynaM, Kicz można podnieść do rangi sztuki.
Jeszcze poprawiłem
wygłodzone kawałki
podczas darcia łacha opierzających się
bractw kogucikowych na mądrzejszej
od Mendelejewa przerwie przed chemią
z pospolitymi pierwiastkami Ziem Odzyskanych
nie wiedziałem zbyt wiele o okresowych wiązaniach
pierwotnym i bardziej chłonnym wtórnym rynku
spekulacjach obsługi zadłużenia
chwilówek zaciągniętych na miedzy za płotem
u mnie na wsi był jeden wykluczony
zdeklarowany nosiciel naiwniactwa
obdarzony zbyt hojnie przyspieszeniem emocjonalnym
brał na klatę z doświadczalnymi trusiami
zsiadły jad nerwinek jamistych
i niechcący ostrzegał wciąż ślepawych
przed powlekaniem glancem wyjściowych lakierek
w miednicach galwanicznych mazidłem spod siebie
A już wiem, kto jest tym "robaczkiem".
Co za upadek...
Geniusze się dobrali :)))
Mirrus, ile masz jeszcze tych nickow?
Że też ci się chce tak "bawić" na starość... co za upadek. I to dla tych Piąteczk... ??
Nie wiem o kim mówisz, ale słowo grafomania powinnaś odmieniać przez wszystkie przypadki.
Walisz wiersze jak od stępla pocztowego, następny jest faktycznie oryginalny w bełkocie, a trzeciemu tylko krzyże się chylą i i husarskie proporce.
Faktycznie nadajecie się do siebie.
Mirrus, chyba już zapomniałeś, pewnie ze starości, że pisałeś z tego "cichego lotu", bo Admin na chwilę cię zablokował... a jeszcze "robaczek"... komedia.
Piątki pod twoimi wypocinami już nie dziwią. Ot ciężko pracujesz na swoją wielkość.
Uśmiałam się setnie.
MartynaM Z |Bogiem geniuszu prozy i poezji wszelakiej :)))
w robaczka, w cichy lot się przepierzył, atlant na własnych, wznoszących smrodach, o których /za Ferkiem K.. fizjologom się śniło.
Ale obciach
Grain, posypał nam się ptaszek...???
Grain Klasa :)))
Nienawiść /nic innego/ no może autooszołomstwo u osoby, która w co trzecim komenntarzu pisze o oszołomstwie
na dalsze odpowiedzi szkoda czasu, cichy nielocie, puszczyka, panasowy
Czytawszy wiersz pewnego artysty
wstrząśnięty ujadaniem chronicznego
psa-robota zjełczałych haseł
spod przaśnego słońca bezgranicznych firmamentów
Dobiegł skowyt jakby wampirzy
niezaspokojony wciąż chucią
wszelaką pragnieniem spokoju
snadź głębokiego pogromu
zrozumienia
iluminacji eternalnej...
następny, zaczerpnął spod siebie jak z kałamarza
Grain Wiersz interaktywny. Zaginął Korneło tłumacz Tornero.
Nie na darmo, za to pojawili się inni.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania