z drugiej strony
wyobraź sobie, że między nami mur drzew,
korzenie wiją się jak węże, oplatają. sięgają parapetów,
nie posiedzimy, nie wyrosną nam skrzydła.
zapomnieliśmy mówić szeptem.
krzyk obudził gniew i żal leży pomiędzy,
a przecież te kartki za czyste na tyle zła.
nie mów więc wierszem. nie chcę rozumieć
granatowego nieba, łamiących się mostów. mgły.
pozostawię sobie tylko deszcz. jedynie wtedy wyjdę
bez strachu, że zobaczysz łzy,
dołożysz swoje, a ja nie dam rady unieść.
Komentarze (53)
Sugestywna poezja, a przy tym delikatna. Na technikaliach się nie znam, choć czytując współczesną poezję, widać wyrobiony styl.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz Sufjen.
Pozdrawiam
Cześć. Widzę, że dzisiaj masz dzień Poezji Moralnego Niepokoju ("Za ścianą", "Życie rodzinne"...). Ten wiersz bardziej do mnie przemawia, niż Twój poranny. Po prostu jest mi łatwiej ocenić, gdy coś rozumiem. Zdarzają się wiersze, w których widzę siebie samego, jakbym był środku. Choćby tylko, jako obserwator. Ten do nich należy. 5.
PS. Dobrze, że wróciłaś. Robiło się nudno. No i SW ma się wreszcie do kogo odezwać :))
Grisza "Za ścianą" to mój wiersz. :)
piliery, ale ja przywołałem filmy z okresu Kina Moralnego Niepokoju...
Grisza Napisałeś w poście o poezji nie o kinie. :)
Tamten wiersz i ten łączy coś... ale miło, że w tym się odnalazłeś.
Dziękuję
piliery, to było per analogiam ;)
Po Twoich tłumaczeniach to widzę. :)
Pozostajesz w nurcie niezgody i ta kontynuacja nie jest powieleniem a rozwojem. Z wielu jakie ostatnio pisałaś dałoby się stworzyć cykl. Podoba mi się.
To fakt. Tutaj można stworzyć cykl.
Nawet mimowolnie wymyśliłem przed kwadransem tytuł tego cyklu...
Masz rację, Piliery, da się je połączyć... dziękuję
Sufjen, fakt, można...
Ciekawy wiersz, parę dni temu obejrzałem film, pt: "jak ptaki bez gniazd"i jakoś skojarzyło mi się z tym wierszem.
Dziękuję Lotos, filmu nie oglądałam, aż żałuję.
Też widziałem, ze świetną drugoplanową rolą Joanne Woodward...
Grisza Tak, zgadza się.
Grafomanka↔Całość, lecz szczególnie→"a przecież te karki za czyste na tyle zła"
To prawda. W czasie deszczu, trudno odróżnić łzy, od kropel z nieba:)↔Pozdrawiam😊
Dziękuję, DD, za przeczytanie i komentarz.
Również pozdrawiam
Takie konary do dla gryzoni czary, wejdą i zrobią, że nie do wiary. Krzyczycie głośno, gryzoń idzie cicho, skrada się skrada to przeklęte licho! Zamiast płakać lepiej iść na bazar, kupić chujomiecza, klęskę gadom zadać.
Nie możesz spać? Może jakąś książkę poczytaj...
Grafomanka, Tak. Film obejrzę, ale potem.
Po co odkładać jakieś przyjemności...
Luis Elizondo - dać wiarę, nie czytać?
Grafomanka, Nie mam dziś ochoty na onanizm - mógłby nie istnieć?
Chodzi o krwawy film, tj dużo trupów, w kosmosie i taki impas, że walka wyłącznie dla zasady.
Dużo masz do przemyślenia widać, nie będę więc przeszkadzała...
Grafomanka, Fakt, rozmawiają ze mną myśli, dzięki za ciszę.
Rewers! Druga strona...
Pewnie interpretacja dowolna...
Ja tu widzę przejmujący wiersz o powodzi. Podoba mi się :) 5
Co czytelnik zobaczy, to jego... najważniejsze, że coś widać.
Dziękuję, Noela, za komentarz
a cóż to mamy???? wierszyk o widoczkach na sumy
A kogo to moje piękne oczy widzą? Prawdziwy bojownik u mnie, co za gratka...
Grafomanka otóż to maleńka
Grafomanka chcesz się zabawić?
Grafomanka,
Bojownik to pacynka leszcza, wiechcia Lotos.
To nie Lotos.
szukaj dalej łysolu
Grafomanka jestem bojownikiem
Bojownik, oczywiście, piaskownica jest twoja...
Grafomanka tu wszystko jest moje
Grafomanka beze mnie byś nie istniała
Grafomanka, nie, to Lotos, fałszywy dupelek
Grain, nie patrzysz na pisownię... każdy ma jakąś swoją manierę, która nas różni. To nie Lotos...
To jest bojownik, mistrz kamuflażu... xD
Grafomanka kim jestem maleńka?
Bojownikiem... xD
Grafomanka gadasz bzdury
Grafomanka muszę się przelogować
Grafomanka sumy już po ciebie płyną
Bojownik, jeden sum, z wąsem... no, góra dwa... xD
Grafomanka wczoraj o 9:27
Maryja surogatka
Pierwsza i jako taka
powinna być
surogatek patronką.
Po co Jezusowi
matka nastolatka?
Czyżby 13-to, 15-to
latki już nie były
dziewicami teraz i zawsze?
Maryja jest dowodem
na podmiotowe traktowanie
kobiet.
Że wyda na świat płód
dowiedziała się
niemal w ostatnim momencie.
Czy była zapładniana
oczywistym to nie jest.
Boski płód nie powstaje
w ludzkim ciele.
Ta matczyna
zastępczość Maryi
tłumaczy opryskliwe,
gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.
Z zapisów ewangelistów
wynika, że ona ostatnia
dowiedziała się,
że jest żyw
jako sam buk.
Kiedy już zmarła
odebrał martwemu ciału dusze:
"Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”
W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.
Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.
Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.
Katolicy, kochajcie swoje matki
przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.
Z drugiej strony grzmi ksiądz z ambony
A to nietoperz pierdolony
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania