Z dziadziowego śpiewnika Legunów 1920.
Cwałem biegnie zadyszana
Słynna Krasna Armia konna
Czerń moskiewska z Polski mknie
Wieje galopem nie oglądając się
Wódz Budzionny wciąż na przedzie
Ze swą jazdą pędzi w cwał
Lecz już ma jej niewiele
Tak mu Polak w skórę dał
Nic nie wyszło ze zdobycia Zamościa
Bo obrońcy nie chcieli tego gościa
Pod Komarowem dostał ciężkie baty
Gdzie zostawił wszystko, byle do chaty
To też jedzie i cicho wzdycha
Po com ja do Polski lazł
Czyż nie lepiej było u licha
By mnie w Moskwie piorun trzasł
Czeka mnie tam wstyd i hańba
Ja com tyle sławy w boju miał
Ja com w bitwie z Polakami
Powodzeniem wielkim brzmiał.
Komentarze (16)
>Bogumił, Bogumił, Bogumił< Jednak Chrystus postawił bramę z uchem igielnym. Tam łatwiej się wcisnąć wielbłądowi niż bluźniercy Bogu. Tam gdzieś grzeszył publicznie, tam też musisz dokonać ekspiacji. Ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone.
>ireneo 7 godz. temu
A userka to zna? (z regulaminu więc obowiązek)
- "9. Zabronione jest: zamieszczanie treści wulgarnych, gorszących, ..."
Pernanentne występowanie przeciwko ustalonym zasadom jest przejawem agresji, a z hejtem - chamskiej agresji.<
bo myszy biegają ci od ucha do ucha, nie znajdując umu.
Boś bez rozUMNY- szukasz tylko zaczepki ,
jakby brakowało ci nawet jednej klepki/.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania