Z Herodotem po Finlandii (albo dwóch)

pojechałem z Herodotem

autobusem do Kłobucka

na słuchawkach

Klamydia

mogłem umrzeć młodo

jak to ja

nie nadążam z modą

spaceruję

nie polecę ...jestem dodo

w Kłobucku

mają takie dupne rondo

od wschodu do północy

kręcę się w kółko

nabieram

pewności niepewności

doganiam siebie

uciekam przed sobą

trąbią tiry

coś zrozumiałem

wtedy...w chwili

a oni ciągle

po fińsku

a ja tylko Helsinki

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 2 godz. temu

    Zaimponowała mi ta, przemyślana w każdym calu, opowieść o podróży z Herodotem (pewnie za sprawą Kapuścińskiego) do Kłobucka. Na chwilę dałem się zwieść Klamydią ale słuchawki sprowadziły mnie na właściwą drogę. Zawróciła Ci ta Klamydia głowę. Kapitalny wiersz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania