LeeaThorelli Ta metafora nie jest dobra. Obraz sączącego się żywego organizmu - jak z horroru. Rozumiem Twoje intencje ale zmień to. To są fatalne skojarzenia.
piliery to już twoje subiektywne odczucie, no trudno.
Tu mamy matkę i dziecko, czyli matkę ziemie i przebudzenie. Kwiaty i zwierzęta wokół dziecka symbolizują rozkwitającą wiosnę. Wędrujący szczur jest symbolem powrotu zwierząt.
Pod twoje dyktando zmieniać treści nie będę. :-)
Metafory musza być przemyślane Jesli dziecko symbolizuje przebudzenie to nie moze się z niego nic sączyć. Powinnaś iść dalej w metaforze przebudzenia i dokładać elementy które są z nią spójne. Niestety to obrazowo sączące się dziecko nie jest z nią spójne.
piliery myślałam, że wiersze nie odczytuje się dosłownie. Ja z tobą zgadzać się w tej kwestii nie będę, a tobie nie musi się to podobać i wszyscy są zadowoleni. :-)
LeeaThorelli Nie nie jestem z tego stanu zadowolony ale nie musisz się do niczego stosować. Nikt Cię nie przymusza. Nie mam dla Ciebie konkretnej propozycji więc tym bardziej. Wiersze odczytuje się tak jak pozwala ich forma i treść (w tym zastosowane metafory). Nie zawsze dosłownie. Zestaw sobie to jeszcze raz i przeczytaj na głos: "dziecko(...) ostatkiem sił sączy się z ciebie zima". Wolna wola. :)
piliery a może zrobimy w drugą stronę? Przestań odczytywać dziecko, jako ssaka, człowieka, ludzką istotę.
Z resztą, w tej dywagacji są duże luki.
Jeżeli chcemy trzymać się uparcie dosłownego znaczenia słowa "dziecko", to:
1. Dziecko nie może ubrać się w płaszcz wiosny.
2. Dziecko nie może mieć skóry jak skrzydła motyla - no chyba że istnieje taka choroba.
3. Dziecko nie może być opatulone zimą.
4. Dziecko nie może słuchać mówiącej wiosny - wiosna nie mówi.
LeeaThorelli zrób zbitki: dziecko - ubiera się (poprawne); dziecko ma skórę (p
oprawne) dziecko jest opatulone (poprawne); dziecko słucha (poprawne); dziecko (sączy się) .... ?
piliery sączy się z dziecka zima - czego w tym nie rozumiesz?
A jak masz zdanie: leje się z człowieka pot, to jak to czytasz?
Zastanów się.
Kończę dyskusję, bo to do niczego nie prowadzi. :)
Mnie się ta sącząca zima akurat podoba. Ale odstręcza zaś patos i zastosowana stylizacja. Są też miejsca, gdzie zastanowiłabym się nad gramatyką ("Spójrz między liście jesionowe,
tam język magią wysyconym" - chodzi o to "m" w "wysyconym". Są tu ładne obrazy budzącej się przyrody, ale styl mi mie leży.
Jak Boga kocham, nie widzę w tym patosu. To obraz przedwiosnia, gdzie jeszcze zima z wiosną się styka, pisane od serca z pasją do przyrody. :-)
A to mój błąd - jak najbardziej ma być "wysycony".
Dziękuję za opinię. :)
Mnie się podoba ten obraz pomiędzy zimą a wiosną. Takie spojrzenie na chwilę która jeszcze się nie przebudziła. Pewnie inaczej bym zdania ujęła, ale w końcu to jest twój wiersz.
Ostatkiem sił sączy się z ciebie zima,
nawadnia spragnione dotyku kwiaty... ładne ( ja bym bez ciebie użyła)
Komentarze (23)
Cudowna poezja (o ile oczywiście, maluczki, mogę to ocenić). Widać w niej, rzadkie ostatnio, piękno zachwytu przyrodą.
Zachwyt przyrodą to moje drugie imię. :-)
Dziękuję za opinię.
Ostatkiem sił sączy się z ciebie zima, ( Z DZIECKA?!!) brr
nawadnia spragnione dotyku kwiaty, (może to ma być dziecko-roczek? fatalne) Coś z tym zrób. Ja na takie sytuacje nie mam pomysłow.
Leea - przesadziłaś. O_O
Eeee??
Nie wiem jak to skomentować, to... forma zartu, naigrywania czy faktycznie odczutujesz dziecko jako dziecko w sensie dosłownym?
Dziecko jest tu metaforą przebudzenia - jak motyl, który wyrywa się z kokonu. Stąd tytuł "wyrwane z kokonu"...
LeeaThorelli Ta metafora nie jest dobra. Obraz sączącego się żywego organizmu - jak z horroru. Rozumiem Twoje intencje ale zmień to. To są fatalne skojarzenia.
piliery to już twoje subiektywne odczucie, no trudno.
Tu mamy matkę i dziecko, czyli matkę ziemie i przebudzenie. Kwiaty i zwierzęta wokół dziecka symbolizują rozkwitającą wiosnę. Wędrujący szczur jest symbolem powrotu zwierząt.
Pod twoje dyktando zmieniać treści nie będę. :-)
Metafory musza być przemyślane Jesli dziecko symbolizuje przebudzenie to nie moze się z niego nic sączyć. Powinnaś iść dalej w metaforze przebudzenia i dokładać elementy które są z nią spójne. Niestety to obrazowo sączące się dziecko nie jest z nią spójne.
piliery to strata czasu, nie dotrzesz za chiny.
piliery myślałam, że wiersze nie odczytuje się dosłownie. Ja z tobą zgadzać się w tej kwestii nie będę, a tobie nie musi się to podobać i wszyscy są zadowoleni. :-)
LeeaThorelli Nie nie jestem z tego stanu zadowolony ale nie musisz się do niczego stosować. Nikt Cię nie przymusza. Nie mam dla Ciebie konkretnej propozycji więc tym bardziej. Wiersze odczytuje się tak jak pozwala ich forma i treść (w tym zastosowane metafory). Nie zawsze dosłownie. Zestaw sobie to jeszcze raz i przeczytaj na głos: "dziecko(...) ostatkiem sił sączy się z ciebie zima". Wolna wola. :)
piliery a może zrobimy w drugą stronę? Przestań odczytywać dziecko, jako ssaka, człowieka, ludzką istotę.
Z resztą, w tej dywagacji są duże luki.
Jeżeli chcemy trzymać się uparcie dosłownego znaczenia słowa "dziecko", to:
1. Dziecko nie może ubrać się w płaszcz wiosny.
2. Dziecko nie może mieć skóry jak skrzydła motyla - no chyba że istnieje taka choroba.
3. Dziecko nie może być opatulone zimą.
4. Dziecko nie może słuchać mówiącej wiosny - wiosna nie mówi.
LeeaThorelli zrób zbitki: dziecko - ubiera się (poprawne); dziecko ma skórę (p
oprawne) dziecko jest opatulone (poprawne); dziecko słucha (poprawne); dziecko (sączy się) .... ?
piliery nie dziecko się sączy, a zima sączy się z dziecka jak pot w upalne dni np. z czoła.
Nie napisałaś że zima się sączy tylko "sączy się z CIEBIE (z dziecka) zima" . Rozumiem Twoje intencje ale dobrymi intencjami to...
piliery sączy się z dziecka zima - czego w tym nie rozumiesz?
A jak masz zdanie: leje się z człowieka pot, to jak to czytasz?
Zastanów się.
Kończę dyskusję, bo to do niczego nie prowadzi. :)
Hahaha hahaha hahaha... brzuch mnie rozbolal że śmiechu nad tą "poezją"..
A jelitka / flaczki jeszcze nie wypłynęły? :p
befana_di_campi i klocki hi, hi, hi
Mnie się ta sącząca zima akurat podoba. Ale odstręcza zaś patos i zastosowana stylizacja. Są też miejsca, gdzie zastanowiłabym się nad gramatyką ("Spójrz między liście jesionowe,
tam język magią wysyconym" - chodzi o to "m" w "wysyconym". Są tu ładne obrazy budzącej się przyrody, ale styl mi mie leży.
Jak Boga kocham, nie widzę w tym patosu. To obraz przedwiosnia, gdzie jeszcze zima z wiosną się styka, pisane od serca z pasją do przyrody. :-)
A to mój błąd - jak najbardziej ma być "wysycony".
Dziękuję za opinię. :)
Mnie się podoba ten obraz pomiędzy zimą a wiosną. Takie spojrzenie na chwilę która jeszcze się nie przebudziła. Pewnie inaczej bym zdania ujęła, ale w końcu to jest twój wiersz.
Ostatkiem sił sączy się z ciebie zima,
nawadnia spragnione dotyku kwiaty... ładne ( ja bym bez ciebie użyła)
Pozdrawiam
Dziękuję za opinię. :-)
Mnie też :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania