Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Z krzyża zdjęte
Winowajcy plują, a ślina nie jest śliną, lecz genetycznym wymiarem koegzystencji motłochu z boskim pierwiastkiem. Winniśmy oddać się w łaskę i niełaskę, okaleczyć powieki, by nigdy nie mogły już dźwigać obrazu świata lub wyrwać brwi i rzęsy, ogolić myśli na łyso, dać im coś realnego, jak podatek lub komornik albo surowe mięso zapakować w poezję i wystawić na słońce, wtedy performance będzie performancem a kulinaria staną się pożywką dla tłumu głodnego ideologii, wiary i tożsamości. Gdybym dzisiaj miał powiesić Chrystusa, nie użyłbym młotka, a jakiegoś Festoola, dobrego wkrętu do drewna i przymocował boskie, upodlone ciało do karoserii auta. A potem to ciało, jak już się zagrzeje, spoci i prosić będzie o łaskę, powiem tylko, że miłość warta więcej jest, niż śmierć, a ja mam na koncie debet.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania