z Łaski
staliśmy na bożej granicy
w naszej rozmowie Bóg
upadał
i podnosił uparcie
w największych ranach
opatrywaniem nerwów
z bólem w krzyżach
staliśmy na bożej granicy
w naszej rozmowie Bóg
upadał
i podnosił uparcie
w największych ranach
opatrywaniem nerwów
z bólem w krzyżach
Komentarze (46)
Nieźle
Ty zawsze tak a propos piszesz?
I zawsze jadowicie?
Ale to nie wada, doceniam
5
Dlaczego jadowicie?
To akurat tekst o moim doświadczeniu rozmowy ze ŚJ.
Ale nie jest to jedyna sytuacja, do której tekst można odnieść.
Nie wiem jednak gdzie tu widzisz jad...hmm
Moje intencje były wprost przeciwne.
No ciekawie piszesz, na bożej granicy, czyli tam gdzie kończy się Bóg?
Nie. Zauważ, że napisałam 'bożej' (dotyczącej tematu), nie Bożej (należącej do Boga).
Polaroid Okej, no ale co w takim razie oznacza: bożej granicy?
Lotos
miejscu/momencie, w którym spotykają się nasze wspólne zapatrywania i pragnienia (spojrzenie na Pismo, pragnienie bycia zbawionym) i jednocześnie te, które nas dzielą, które stanowią granicę między nami (a tych jest wiele)
Choć, teoretycznie, chcemy tego samego
Polaroid No okej, ale w takim razie nie jest to przedstawione wyraziście, więc można to interpretować w różny sposób, nawet trochę sarkastycznie.
Lotos,
hmm
moje wnioski z przebywania na Opowi:
- pisać jasno, aby nie było wątpliwości
- nie pisać jasno, bo to nieładne traktowanie czytelnika, takie "kawę na ławę"
- pisać krótko: mieścić dużo treści w niewielu słowach czyli tzw. "do brzegu"
- nie pisać krótko bo nie ma tam poezji
- pisać konkretnie, zgodnie z tzw. "sobą"
- nie pisać konkretnie, nie 'zgodnie z obserwacjami' bo to jad, sarkazm, szydera itp
- pisać o Prawdzie, bo to dla mnie ważne
- nie pisać o Prawdzie, bo to dla innych nieważne i duża możliwość, że 'niedelikatne słowa' popłyną strumieniami
- pisać dalej, mimo wszystko
- nie pisać, bo nie warto 'mimo wszystko'
- pisać szczerze
- nie pisać szczerze, bo intencje zostaną odwrócone na lewą stronę i spuszczone w toalecie
- mówić
- nie mówić, lepiej nie (mowa - srebrem ale milczenie - złotem)
itd...
Polaroid Nie, nie o to mi chodziło, wiersz czasem bywa odbierany inaczej przez czytelnika, no i poezja ma to do siebie, że każdy może interpretować po swojemu. Ja byłem po prostu ciekawy, po Twoim wyjaśnieniu przedstawiłem swoje zdanie, powtarzam swoje i tyle, nie musisz się nim przejmować. Na innych portalach, też czasem pytają z ciekawości i przedstawiają swoje zdanie na ten temat.
Lotos
Tak. Racja. To zawsze jest pole do dyskusji. I dobrze. W dobrej dyskusji człowiek rośnie. Myślenie krytyczne jest bardzo istotne.
Tylko mnie osobiście męczy taka osobliwa cecha portalu: moja prywatna perspektywa "cokolwiek nie napisałabym, zawsze źle" gdy chodzi o teksty ważne treścią.
Może to kwestia dnia. Może źle dziś wnioskuję bo przecież w sprawach głębszych zawsze będą jakieś kontrowersje. Tak sobie 'głośno myślę'...
Polaroid Ja uważam, że piszesz dobrze, widać, że poszukujesz jakiejś ciekawej formy i wydaje mi się, że jesteś na dobrej drodze.
Lotos
Dzięki
Polaroid już wiesz o co mi chodziło?
Przecież w najprostszej interpretacji to wygląda na krytykę. Gdybym to napisał ja albo nie daj boże Ireneo (irepaleo) to byłaby krytyka "grupy wierzącej" w czystej formie.
Ale podoba mi się :)
Absens
po 1) dziękuję
po 2) czy to nie kwestia woli? spojrzenia? wszystko można przecież przedstawić w krzywym zwierciadle.
3) mimo wszystko pomyślę nad Twoimi słowami, zatrzymują mnie, bo to dylemat
A ja ci w to wszystko nie wierze
Bo ci wierze we wszystko
Dla wiersza *****
Dla komentarza **********
Z sauny😅😅😅
Gorąca atmosfera u Ciebie :D
Dziękuję :)
Polaroid 42C a odczuwalna 45
Na szczęście jutro lecę dalej
Ewenement ,wędrowny Marabut.
Marabut
45?? oooo ludzieee kompletnie nie moje klimaty XD XD
leć ostrożnie, wracaj bezpiecznie :)
Polaroid Jestem w obiegu ,nie wracam ,
Lecę dalej. Tam gdzie ciepła zima
Buszuje w koralach.
Marabut
daleko...
ale bądź blisko
poezji :)
Byłem u lekarza jest nieuleczalna
Marabut
a wrodzona czy nabyta? :)
Polaroid Ojciec był rymarzem
Marabut
czyli tkanka podskórna
fakt, nie pozbędziesz się :D
Polaroid Nie chcę się pozbywać ,
Wierszem wabię żaby.
Marabut
aaa kumam
ale miej litość XD
Polaroid 🍽🍷🥐
Marabut
uff... :)
Obserwując Twoje prace lepiej rozumiem Twój Alias
Snapshot of a thought z polaroida Twojej jaźni. Ja-to-wicie lubię bardziej niż żaby.🙃
Polaroidem
cykam rzeczywistość
miłostki i frustracje
zagubione dumania
jak komary wśród pełni
dezorientacji
slalomem między sylabami
zdziwionych dotykam
księżyce i skostniałe zbroje
ożywiam liściem mięty
lubię te spojrzenia
dyskretnie
"bardziej niż żaby.🙃" XD ale extra! XD
Czuję tą mięte
Przez skrzydła napięte
W locie w nielocie
We śnie w nie we śnie
Gdzieś tam i tu gdzieś
Gdy stoje we wodzie
Na jedne nodze
W zaniemyślu
Aż po same oczy-m
Na jednej nodze
W zaniemyślu
Aż po same oczy-m
Niezwykle miły gest
Uśmiecham się :) :)
Polaroid Twój uśmiech jest jak chłodna bryza
Marabut
więc powinnam oszczędniej, by nie schłodzić zbyt mocno
Polaroid Chłódź nad piórem moim się ulituj.
A bardziej kolokwialnie
Jak Marabuta na pustyni się
Nie schłodzi to Marabut nie chodzi.
Marabut
siła argumentu... :) :)
Polaroid Lubię silne argumięty.
Marabut ziołowy .
Ale ładnie sobie tutaj rozmawiacie, szkoda że tego typu komentów jest jak w naparstku, tylko ten hejt i kłótnie. Miłego dnia
Absens
rozmawiaMY :)
dołączyłeś, miło :)
Rozmawjajmy
Rozdawajmy serca po plasterku🙂
To bardzo dobry wiersz. O trudnych relacjach z Bogiem, o próbie pokazania Boga jako człowieka, o granicach... Podoba mi się, że nie ma tutaj patosu, że wiersz przyjmuje taką ludzką stronę wiary. Bliskości opartej na wzajemnym zrozumieniu.
Bardzo ciekawie 6
Zaskakujesz.
Tak. Miało być 'normalnie' bo też sytuacja była normalna, zwykła. ludzka.
Bywa, że takie rozmowy dotykają spraw bolesnych, ale i bywa, że podnoszą, mimo trudności.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania