Z Mar-twych

Zwiesiła głowę

na przedramieniu w papierze w róże

z wazonu upuściła krople

z odżywką na wieczność

pociągnęła zapach

z fiolki perfum jego

krokiem utulona zasnęła

szelest koca z szarości

dotknął aksamitnych płatków

odwinięta ze snu podniosła głowę

 

modelka z ogrodu

rozkwitła na płótnie

w kobiecej dłoni pod

białym parasolem

czerwień w palecie malarza

rozbłysła tętnem

wbitego kolca w skórę

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Zerka→Mnie się podoba... tym razem ponad normę nawet:))→ Wszystko wyważone treściowo.
    Tyle ile trzeba i obrazowe.
    Bardziej namalowane, niż napisane. Do tego tytuł taki... potrójny.
    Pozdrawiam:)→5
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Chyba wrzucisz na Bitwę?
  • 00.00 pół roku temu
    Dekaos Dondi Pod bitewny temat próbowałam wskrzesić roślinne życie.
    Zamierzam jeszcze coś wymyślić na bitwę, to jest luźne podejście.
    Tytuł miał być dwóznaczny, a wyszły w trójcy. :) Niech i tak będzie, byle wstało z martwych. :)
    Ponad normę? Jestem w jakieś normie. 😜
    Dzięki. :)
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    W normie? Tyś? A gdzie tam:)→Chodzi o mój osąd tekstu jakoś tak jakby:)
    To fajnie, że jeszcze coś zamierzasz:))
  • JamCi pół roku temu
    Lubię te Twoje malowane chwile. Ta jest piękna i tak dobrze niedopowiedziana.
  • 00.00 pół roku temu
    JamCi Dziękuję. :)
  • pasja pół roku temu
    Martwa natura może być ciągle żywa jak pamięć. W końcu kiedyś kwitła. Tytuł jak z mroków twych powstaje.
    Wrzuć na Bitwę.
    Pozdrawiam
  • 00.00 pół roku temu
    Pasja Na obrazie nigdy nie zwiędnie przyroda, chyba że już martwą ktoś tam przeniesie. :)
    Na bitwę jeszcze nie, chcę wymyślić coś innego. :)
    Dzięki i pozdrawiam. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania