z notatnika chorążego rezerwy wszelakiej
myślę
że jest już diagnoza świtu
od zgwałconej Aurory
nocną porą
pewnie bolało
w jakimś parku pod jaworem
kopią
będzie skarb albo
mina przeciwpiechotna
nagonasienna
okrytozalążkowa
jak to się mówi...
przyroda
i osobiste Waterloo z rezerwą w drugiej linii
Komentarze (7)
doooooooobre
Bardzo.
Fensior :)))
Jest ciekawie, takiegom jeszcze nie czytał. Dobry.
Trochę sobie odpłynąłem, ale mam swoje lata.
Wolno mi :)
Dzięks.
Życie (z rezerwą) bywa trudne ale za to ciekawe. Czyżby wspomnienia? Najważniejsze to pogodzenie się z tą drugą linią na froncie. Bo chorąży zawsze zdąży.
Pozdrawiam
Brawo pasjo.
I trochę czarnego humoru i trochę refleksji i szczypta wspomnień.
To, co Miruś zamierzał... :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania