z oczu skazańca
spadają krople jedna po drugiej
ni z żalu czy też ze wzruszenia
płyną wartko jakby pękła tama
nie próbuje ich na siłę zatrzymać
ten strumień łez ma swoje źródło
tkwi głęboko w jego niepamięci
patrzy w rozbite lustro wspomnień
nie poznaje typka w swoim odbiciu
to postać którą stał się mimo woli
może właśnie tak wygląda bandyta
kiedy nie musi już niczego udawać
czy przyzna "mam krew na rękach"?
Komentarze (1)
eeee
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania