Smutne i przygnębiające wspomnienia z czasów dzieciństwa.
Chowała się często do szafy, tam pośród ubrań kuliła w zupełnej ciemności nasłuchując szmerów z wieszaków - bardzo popularny schowek z tamtych czasów. Duża szafa trzydrzwiowa była dla mnie też dobrą kryjówką i powierniczką moich łez. Utrwala mnie w swojej ciemności wśród naftaliny i lawendy.
Ukłony :)) 5
pasja Szperam i szukam, muszę odkopać te zabawne momenty.
Teraz tak samo się wyłoniło na smutno.
Szafa była azylem, jedyne miejsce gdzie ciemność nie była przerażająca. Reszta to refleksje z punktu dorosłości. :) Takie krótkie, migawki niestety, reszta poszła w niepamięć.
Dziękuję za Twoją obecność. :)
Oj Szudracz Jest klimat tamtego świata. ''Sito z wydarzeń obraca się w pył'' Tak to jest, że pamiętamy różne skrawki - i te dobre i te... złe - niestety. Tak to napisałaś, że trudno mi rzec, który fragment najbardziej. Ja np - siedziałem na tapczanie - łódce i się bałem, że wpadnę do morza i mnie rekin zje. Pozdrawiam Cię - w A.D. 1.1. 2018.------ 5
Dekaos A gdy tak pamiętać wszystko, bez przekrętów i figli umysłu. :) Możemy tylko pomarzyć. :)
Ja mam podobne wspomnienie, ale związane ze snem. Siedziałam pod sufitem, przy wnękowej szafie, a spod desek w pokoju wyskakiwał rekin. Za dużo filmów przyrodniczych oglądałam w dzieciństwie. :)
Dzięki i pozdro. :)
Szu, nie wiem, jak to robisz. Może źle odczytałem, jeśli tak - nie noś urazy. Czasem widzę, to co chciałbym.
W tych wspomnieniach nie widać nostalgii, jak w wielu podobnych tekstach, nie ma łzawości, czy czułostkowości, ktorej nie lubię; zresztą nostalgia może i jest w jakimś ułamku jest (np. łapki winorośli), ale reszta wygląda jak zaśniedziała, stara miedź na starym dachu, a pod dachem są tylko pajęczyny i kurz. A może patrzę już tendencyjnie na Twoje teksty, a to znaczy, że popadam w rutynę, a to z kolei znaczy, że mój czas dobiega końca.
Tekst podobał mi się.
Pozdrawiam ;)
Adam Nie popadasz w rutynę. :) Nie chciałam, żeby było nostalgicznie, miało być surowo z dystansem.
Miło, że mogłam podzielić się z Tobą tymi wspominkami. :)
Dzięki i pozdro. :)
Komentarze (7)
Chowała się często do szafy, tam pośród ubrań kuliła w zupełnej ciemności nasłuchując szmerów z wieszaków - bardzo popularny schowek z tamtych czasów. Duża szafa trzydrzwiowa była dla mnie też dobrą kryjówką i powierniczką moich łez. Utrwala mnie w swojej ciemności wśród naftaliny i lawendy.
Ukłony :)) 5
2x ?
Teraz tak samo się wyłoniło na smutno.
Szafa była azylem, jedyne miejsce gdzie ciemność nie była przerażająca. Reszta to refleksje z punktu dorosłości. :) Takie krótkie, migawki niestety, reszta poszła w niepamięć.
Dziękuję za Twoją obecność. :)
Ja mam podobne wspomnienie, ale związane ze snem. Siedziałam pod sufitem, przy wnękowej szafie, a spod desek w pokoju wyskakiwał rekin. Za dużo filmów przyrodniczych oglądałam w dzieciństwie. :)
Dzięki i pozdro. :)
W tych wspomnieniach nie widać nostalgii, jak w wielu podobnych tekstach, nie ma łzawości, czy czułostkowości, ktorej nie lubię; zresztą nostalgia może i jest w jakimś ułamku jest (np. łapki winorośli), ale reszta wygląda jak zaśniedziała, stara miedź na starym dachu, a pod dachem są tylko pajęczyny i kurz. A może patrzę już tendencyjnie na Twoje teksty, a to znaczy, że popadam w rutynę, a to z kolei znaczy, że mój czas dobiega końca.
Tekst podobał mi się.
Pozdrawiam ;)
Miło, że mogłam podzielić się z Tobą tymi wspominkami. :)
Dzięki i pozdro. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania