z okienka
wyjrzała na szary świat
inny niż na obrazach
w muzealnej kolekcji
zamiast westchnąć „ojeja”
gwizdnęła donośnie
by przegnać chmury
tupnęła w złości "do licha!"
słońce mrugnęło zalotnie
na spotkanie twarzą w twarz
na dotyk ust promieniem
w poszukiwaniu skarbów
i lśnienia na wyłączność
wetknęła dąsy do kieszeni
przeskoczyła parapet - hop!
„jak cię złapię, to pokocham!”
Komentarze (1)
ciekawie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania