z pamięci

a oni piszą wiersze w obłokach. huśtają się na chmurach

i snują o przebiśniegach, lasach, gdzie łzy wsiąkały w korę drzew.

o kobietach, które zatrzymywały ślad na kartce albo uderzały

kamieniem.

do dzisiaj słychać brzęk kieliszków, rozbijają je pewnie na szczęścia

w niedokończonych rozmowach o życiu, które kiedyś oglądali

przez palce.

 

one pozostały z wyhaftowanym kirem. wierne strażniczki nieśmiałych

wersów w puencie o mijaniu się. po przejściach.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • Dr. Emil 5 miesięcy temu

    Wyrafinowane

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Dziękuję

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Kobiety są często odporniejsze. Częściej zostają same po śmierci mężów i muszą sobie dać radę same.

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Wbrew pozorom jesteśmy silniejsze, ale może to zasługa mężczyzn, którzy nas latami uodporniają...

  • o nim pseud 5 miesięcy temu

    Intelektualne o bardzo wysokim poziomie artystycznym

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    sarkazm... i może słuszny, choć zależało mi na prostocie, ale jak widać, dla ciebie, to zbrodnia...

  • o nim pseud 5 miesięcy temu

    To nie sarkazm...

    Nie w prostocie
    (choć prostota jest) i naiwności,
    nie w jego pociętych wersach
    czy ujęciach prawdy.

    Siła tego wiersza tkwi

    w społecznym dramacie kobiety

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    o nim pseud, jakim dramacie?

  • o nim pseud 5 miesięcy temu

    Grafomanka społecznym

  • o nim pseud 5 miesięcy temu
  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    o nim pseud, bez komentarza...

  • ireneo 5 miesięcy temu

    miałeś zły dzień, gdy poczynano
    tego biedaka Chryste panie?
    to teraz, coś w główce mu zmień,
    nim do cna zdąży zbaranieć.
    ten kalwaryjski grafomaniec...

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    napraw go Panie, bo chyba nawet sobie śmierdzi,
    kiedy wypluwa z siebie jakieś słowa, jakby pierdział,
    jakby dusił się zgnilizną, co go toczy jak robaka
    i zostaje swołocz, i zostaje niemota, pokraka...

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Zgrabnie ujęte. Ale ja takich kobiet nie... Po prostu to jest bez sensu

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Nie uznajesz kobiet, które płaczą po poetach? Dlaczego?

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Grafomanka bo nie rozumiem dlaczego płaczą

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Marzena, płaczą po poetach, którzy odeszli... płaczą z żalu, tęsknoty, braku wierszy.
    To chyba proste

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Grafomanka to nie jest powód do płaczu

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Marzena, skoro tak uważasz...

  • Gejuś ojejuś 5 miesięcy temu

    Wow!

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Dla mnie to jest o tym, że jedni mają „lekko” - odpływają w poezję, wspomnienia, ładne obrazki - a inni zostają na ziemi z ciężarem po nich.

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Dokładnie... dziękuję NinjaC

  • Piotrek P. 1988 4 godz. temu

    Ładne i tajemnicze. Pobudza wyobraźnię.

    5, pozdrawiam 😀

  • Grafomanka 3 godz. temu

    Bardzo dziękuję, Piotruś, że odkopałeś ten wiersz... mam do niego słabość, bo on o tych, których nie ma już wśród nas...

    Pozdrawiam również...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania