Z pamiętnika ''M''

Gdzieś na tym świecie istnieje coś co czeka tylko na odpowiednią chwile by wyjść z ukrycia. Właśnie tak myśli każdy z nas, marząc wieczorami o czyś niezwykłym co mogło by go spotkać, i uczynić nieśmiertelnym , super silnym , szybkim , kimś innym od wszystkich. Dokładnie 276 lat temu siedząc w pewnym pubie na wschodzie zadawałem sobie pytanie , czy istnieje coś czego my ludzie dostrzec nie potrafimy , tamtej nocy uzyskałem odpowiedz. Ale najpierw opowiem trochę o sobie. w tamtym czasie byłem samotnym podróżnikiem, tułałem się po świecie to tu to tam z nadzieją ze kiedyś odnajdę swój własny kąt , i tak się stało. W roku 1865 wyruszyłem na wschód , w drodze napotkałem bandę rabusiów którzy okradli sklep w pobliskim miasteczku i na dodatek porwali młodą dziewczynę . Mój charakter i dobre maniery nie pozwalały mi na to żeby ją tam zostawić , oczywiście prosiłem ich żeby puścili ją wolno , lecz jak się domyślacie nie zgodzili się a wręcz mnie wyśmiali. Pozabijałem ich wszystkich i zaproponowałem jej ochronę w drodze do Miasta . Była piękna , jej lśniące blond włosy powiewały na wietrze , nie była za wysoka raczej drobniutka i taka niewinna . W tamtej chwili pomyślałem ze to najpiękniejsza istota jaką przyszło mi poznać i zobaczyć. A na imię miała Lili.

Jej rodzina nie była specjalnie bogata ale i tak chcieli zapłacić sporą sumkę za uratowanie jej życia, oczywiście nie zgodziłem się więc zaoferowali mi tym czasowe mieszkanie w ich domu. Mieli pusty pokój na drugim piętrze , na to zgodziłem się z chęcią , gdyż byłem zmęczony podróżą. Była to także idealna okazja do bliższego poznania Lili. Po tygodniu pobytu w domu Państwa Colinów poczułem się jak u siebie, pomagałem w pracach domowych , wykonywałem wyznaczone mi obowiązki w gospodarstwie , wszystko było pięknie poza jedną rzeczą , nie potrafiłem oderwać wzroku od Lili. Gdy tylko pojawiała się w pobliżu to świat jak by stawał w miejscu, jej spojrzenie odbierało mi siły , zwalało mnie z nóg. I tak to się właściwie zaczęło, moje życie nabrało sensu , żyłem tylko dla niej.

W Red Habel zostałem aż przed 35 lat, Państwo Colinowie zgodzili się bym został na stałe a mi nie śpieszyło się do przeprowadzki. Drugiej zimy od mojego wprowadzenia się rodzice Lili wyjechali do rodziny na południu , dzięki temu miałem okazję do bliższego poznania Lili. Ze względu na zimę obowiązków w gospodarstwie było mniej , więc mieliśmy więcej czasu dla siebie. Kochałem ją ponad życie , lecz ona o tym nie wiedziała , zawsze miałem cichą nadzieję ze ona czuje to samo, ale nie pokazywała po sobie żadnych znaków które by o tym świadczyły. Pewnego wieczoru gdy już położyłem się do łóżka i rozmyślałem nad swoim życiem , usłyszałem że ktoś skrada się po schodach. Po chwili niepewności i przerażenia wszystko ucichło ,czułem ze ktoś stoi za drzwiami ,podniosłem się z łóżka i zobaczyłem klamkę powoli ciągnącą się w dół. W tamtym momencie serce zaczęło mi szybciej bić, oddech przyspieszył , nagle drzwi się otworzyły i mnie zamurowało. Przed wejściem do mojego pokoju stała Lili , nie odezwała się ani słowem powoli zbliżając si w moja stronę. Była ubrana w lśniącą przeźroczystą szatę, widać było jej piękne nagie ciało. Gdy powoli doszła do łóżka i stając nade mną zdjęła szatę tak seksownie że ledwo potrafiłem opanować swoje emocje. Chciałem wykrztusić jakieś słowo ale ona przyłożyła mi palec do ust i powiedziała swoim anielskim głosem '' cicho, zaufaj mi''.

Po wypowiedzeniu tych słów wsunęła mi się pod kołdrę. Dotykała mnie tak czule , moje ciało było sparaliżowane nie potrafiłem się ruszyć, czułem się jak niewolnik całkowicie oddany swojej królowej. Gdy już odleciałem w rozkoszy jej dotyków ona położyła się na mnie przykrywając mnie swoim nagim ciałem i całując mnie po całym ciele stopniowo schodziła w dół. Kiedy dotarła do mojego penisa i zaczęła go ciągnąć , po całym ciele przeszły mi dreszcze , zrobiło mi się gorąco , nie potrafię opisać co wtedy czułem. Gdy całkowicie odleciałem ona nagle przestała , wspinając się powoli w górę i ocierając swoim ciałem mojego penisa , spytała czy było mi dobrze , chciałem jej odpowiedzieć ona gwałtownie zsunęła się w dół o wtedy poczułem jak mój penis wchodzi w nią, później już pamiętam jej ciche pojękiwanie.

Tamta noc została mi w pamięci aż przez 276 lat , pamiętam jak by to zdarzyło się wczoraj. Po tamtej nocy Lili wszyła z pokoju , mówiąc tylko '' do zobaczenia '' wtedy nie potrafiłem zrozumieć sensu tego co się stało , zrozumiałem to nazajutrz kiedy zniknęła i nie zostawiła nic, żadnej wiadomości poza słowami które utkwiły w mojej głowie. Jednego byłem pewien , że kiedyś się jeszcze zobaczymy. W Red Habel nastała wiosna , rodzice Lili nie wrócili z południa , w mieście chodziły pogłoski ze w drodze powrotnej zabili ich bandyci, ale ja w to nie wierzyłem.

Zająłem się gospodarstwem i prowadziłem przyzwoite życie , jednak dręczyło mnie odejście mojej ukochanej, i nadzieja ze kiedyś ja zobaczę. W roku 1897 dopadła mnie samotność, zrozumiałem ze już nie zobaczę Lili i nigdy nie usłyszę jej anielskiego głosu. Zaniedbałem gospodarstwo , zacząłem pić, codziennie chodziłem do Pabu i wracałem na czworaka do domu. Miałem nadzieje że zapomnę, ale nie potrafiłem , jej słowa '' do zobaczenia'' nie dawały mi spokoju. W roku 1898 gdy wracałem pijany z pabu , naszła mnie myśl o skończeniu tego wszystkiego, zamiast do domu udałem się do starej stodoły Pana Smyfa, wziąłem line , zrobiłem pętle stanąłem na jakimś starym stole i skoczyłem. Chciałem zakończyć swoje męki, ale z nieznajomych mi powodów nie udało się. Obudziłem się rano w swoim łóżku , zszokowany tym co się stało, byłem pewny ze to już koniec. Od ludzi w mieście dowiedziałem się że znaleźli mnie na drodze do mojego domu. Pomyślałem wtedy że ktoś nie chce mojej śmierci , naszła mnie myśl o Lili ale po chwili zdałem sobie sprawę że to głupie. Przestałem pić codziennie , wróciłem do normalnego trybu życia , znowu zająłem się gospodarstwem. Zacząłem uprawiać zboża i warzywa , wszystko wróciło do normy.

 

W roku 1900 siedząc w barze i zastanawiając się nad życiem , naszła mnie myśl. Najpierw pomyślałem o mojej próbie samobójczej a później o tym jak znalazłem się w domu , i dlaczego znaleźli mnie na drodze a nie w stodole Pana Smyfa. Pomyślałem wtedy czy istnieje coś na tym świecie co chowa się w ukryciu przed nami ludźmi. Do głowy zaczęły mi przychodzić dziwne myśli o życiu wiecznym, przypominałem sobie legendy o dziwnych stworzeniach , w tym wszystkim straciłem poczucie czasu. Gdy tak rozmyślałem to wybiła północ na zegarze w pubie , szybko dopiłem piwo i ruszyłem do domu. W drodze poczułem coś dziwnego , moja podświadomość ciągnęła mnie do stodoły Pana Smyfa. Udałem sie tam i gdy dotarłem na miejsce ujrzałem line przywiązaną do belki z pentl na końcu , stół stojący pod liną. Wszystko to wskazywało na to że ktoś lub coś mnie wtedy uratowało . Po dłuższej chwili rozmyślania wpadłem na pomysł ,jeżeli raz mi pomogło to i drugi raz zapobiegnie tragedii. Więc tak jak pomyślałem tak zrobiłem , nie było mi wcale przykro że drugi raz próbuję się zabić , nie miałem nic do stracenia . Założyłem pętle na szyje i stanąłem na stole , stojąc tam pomyślałem i Lili i o tamtej nocy a także o jej słowach , po ciele przeszły mi dreszcze w żołądku poczułem dziwne uczucie. Stałem tam jeszcze chwile po czym skoczyłem , pętla zacisnęła się, czułem jak powoli tracę oddech , obraz zaczął mi się rozmazywać , trwało to krótką chwilę.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • MrJ 08.12.2015
    Kilka błędów, ale nie bardzo chce mi sie je teraz wypisywac, sam pomysl, ciekawy, chociaz opis jest na tyle chaotyczny ze ciezko sie polapac. Nie wiem czemu ale czuje ze opis stosunku byl tu wyraznie niepotrzebny, ale ze sam czasem stosuje takie zabiegi nie wplynie to na moja ocene. Ode mnie 4, ale takie z minusem
  • KarolaKorman 08.12.2015
    Opis gry miłosnej był uważam potrzebny, ale ubrany w nieodpowiednie słowa. Ode mnie też 4
  • Marian 08.12.2015
    Pub, pab czy Pab ? To jest nieporządnie.
  • Mati11 08.12.2015
    Nie jest chaotyczny , celowo jest tak napisane '' historia w historii ' tak mógł bym to nazwać;] Błędy są , jestem świadomy staram się poprawiać :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania