Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Z perspektywy

adłam wtedy zimną parówkę, oparta tyłem o blat. To moje miejsce na szybkie przekąski, w kąciku, pomiędzy zlewem a gazówką. Stamtąd mam widok na całą kuchnię. Za plecami tylko toster, więc dużo nie tracę. A przede mną świat. Rzym, Berlin, Praga, Frida, słońce i żaba, dobrze jej w zielonym. Po lewej pusty notes ze zwisającym długopisem.

 

Myśląc wciąż o nim, odbiłam się od blatu i z rozpędem ruszyłam w stronę Rzymu, żeby schować ketchup. Gdy otwierałam lodówkę spadła żaba i straciła ucho. Znów to samo. Przykleję. Odstawiłam na drzwi, obok musztardy i zamknęłam. Na plecach poczułam chłód.

 

Nie myśląc już o nim, podciągnęłam rajstopy, obciągnęłam sweter i zrobiłam obrót w stronę tostera, dwa kroki na wprost. Po pierwszym usłyszałam dudnienie, dum bum duburdum, zawisłam jak ten długopis i nie ruszając niczym oprócz szyi, spojrzałam w prawo. Bum budur du. Znowu. Ten dźwięk. To pewnie piec, znów się zapycha. Każdej zimy. Świetna pora. Teraz. W końcu machnęłam ręką i zrobiłam drugi krok.

 

W kąciku panowała ta sama atmosfera co zawsze. Założyłam rękę na rękę i zagapiłam się na dziewczynę z kotkiem. Sigmunt i Kitty... Dumając, sięgnęłam po figę, uderzając się w łokieć o kant. Przeszedł mnie prąd. Znów usłyszałam ten dubumdujący dźwięk. Teraz głośniej. Zesztywniałam. Obracając tylko szyję, spojrzałam w lewo.

 

Na ścianie pojawiła się ryska, a z sufitu spadł płat farby. Zaśmiałam się na myśl o suficie płatającym figle. Ale potem drugi, znacznie większy. Nad piecem, przy butelce po miodzie, zrobiła się dziura.

 

Zbliżyłam się do ryski, która była trzy razy większa niż przedtem. Przestałam się śmiać. Co jest grane, do cholery!

 

Dum bum duburDOOMBOOM

 

Ze ściany wystrzeliła rura, prosto w moje zmrużone oko, przemknęła przez głowę i ostro zahamowała, robiąc tunel w potylicy.

 

Teraz moje ciało leży przy pralce, ze ściany tryska miedziana woda. Na podłodze mieszają się kałuże. Ja wiszę pod sufitem i zastanawiam się jak stąd wyjść. Może umiem przechodzić przez ściany? Ale frajda, uuu boo

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • maga godzinę temu

    Taki zwykły dzionek w kuchni. Żaba, słońce. Niewinnie się zaczyna. I ta mała ryska

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania