"(...) Elegancki to on zawsze był
Trzy koszule w jeden dzień
Ty prasujesz, a on śpi
Lub do rana bawi się
Gdy o świcie do domu wracał znów
Choć pijany albo zły
Ty się cieszysz, że jest cały zdrów
I że przy nim jesteś ty
Widzisz, mała, jak to jest
Tyle serca, taki gest
Widzisz, mała, jak to jest
Tyle serca, taki gest (...)"
Hej, Grafomanka. Poczekaj chwilkę (nagini?! sss sspier.... i nie plątaj mi się tu 😆).
Dwa, pierwsze wersy, podpowiadają mi, że korespondujący tytuł z całością tego wiersza, wiążą wspomnienia, które spod okrutnego buta stają się/są jawnym przykładem życiowej determinacji, mimo że...
Grafomanka, no wiesz...? Z punktu widzenia tamtego i tego dziecka, historia potrafi nadać narracji życia ten sam pociąg... (z obozu wyciąga się dużo..., nawet jeśli to krytyka)
Potrzeba Ci wakacji w miejscu pełnym kolorów wyciszenia i wszechorganiającego uśmiechu ,choćby nawet wyimaginowanych,choćby tylko w jednym krótkim wierszu.
Pięknie ale smutno.*****
Komentarze (33)
Smutne i wielokrotnie prawdziwe.
Dziękuję, Polaroid, za przeczytanie i słowo...
"(...) Elegancki to on zawsze był
Trzy koszule w jeden dzień
Ty prasujesz, a on śpi
Lub do rana bawi się
Gdy o świcie do domu wracał znów
Choć pijany albo zły
Ty się cieszysz, że jest cały zdrów
I że przy nim jesteś ty
Widzisz, mała, jak to jest
Tyle serca, taki gest
Widzisz, mała, jak to jest
Tyle serca, taki gest (...)"
Kogo, Grisza, cytujesz, siebie? xD
Osiecką. Wychowałem się na płycie Sławy Przybylskiej z jej tekstami i wciąż żyję w przekonaniu, że wszyscy je znają...
https://www.google.com/search?q=widzisz+ma%C5%82a+jak+to+jest&rlz=1C2GCEU_plPL1159PL1159&sca_esv=6e8b339e2fdcab93&sxsrf=APpeQnsS_Rg_teOGO3D6TkQidT9WzY2Efg%3A1787335462246&source=hp&ei=JpOIat6SDKaowPAP-ff3yAY&iflsig=ABILxe8AAAAAaoihNkf9_ZIfZRvos8W0bQ3YbTqKRppt&gs_ssp=eJzj4tVP1zc0TCozLTfMySgzYPSSLM9MqcosrlLITTzalKiQlZitUJKvkJVaXAIAKkUOqw&oq=wi&gs_lp=Egdnd3Mtd2l6IgJ3aSoCCAIyBBAjGCcyBBAjGCcyBBAuGCcyBBAjGCcyEBAAGIAEGIoFGEMYsQMYgwEyEBAAGIAEGIoFGEMYsQMYgwEyEBAAGIAEGIoFGEMYsQMYgwEyChAAGIAEGIoFGEMyEBAAGIAEGIoFGEMYsQMYgwEyEBAuGIAEGIoFGEMYsQMYgwFIsRVQAFj3BXAAeACQAQCYAbQBoAHZAqoBAzAuMrgBAcgBAPgBAZgCAqACkgPCAhEQABiABBiKBRiNBhixAxiDAZgDAJIHBTAuMS4xoAeWFLIHBTAuMS4xuAeSA8IHBTMtMS4xyAcrgAgB&sclient=gws-wiz#fpstate=ive&vld=cid:584223b4,vid:h5KcywpF6Kw,st:0
Rozumiem...
Jesteś też tym eleganckim, który w trzech koszulach dziennie do świtu baluje na mieście?
A tak z innej beczki, po co komu taki chłop jak z tej piosenki?
Gdyby taki na mnie trafił... aż mi się go żal zrobiło, gdy wyobraziłam sobie xD
Z zasady nie lubię wierszy stroniących od interpunkcji, ale ten ma to coś :)
A ten wiersz stroni od interpunkcji?
Grafomanka może inaczej: łamie ją. Co, powtórzę, sprawdza się w tym przypadku :)
Hej, Grafomanka. Poczekaj chwilkę (nagini?! sss sspier.... i nie plątaj mi się tu 😆).
Dwa, pierwsze wersy, podpowiadają mi, że korespondujący tytuł z całością tego wiersza, wiążą wspomnienia, które spod okrutnego buta stają się/są jawnym przykładem życiowej determinacji, mimo że...
Pozdro.
Praca uszlachetnia... xD
nagini... oj, nudzisz się, nudzisz
Grafomanka, nagini nie pisze -:)
"Grafomanka 2 min. temu
Praca uszlachetnia... xD" — tak, z tym się zgadzam.
Wiele z tego wiersza można wynieść, skoro wykorzystany mianownik posłużył za wystarczający argument
Każdy wynosi, co chce...
Grafomanka, jedno dostaje hujanogę, a drugie grzebie w piaskownicy...
*hulajnogę (sorry)
Notopech, jakiś niegrzeczny się stajesz, czyżby opowi tak źle działało na ludzi? xD
Reasumując, Potrzebny moim zdaniem wiersz(*****)
Notopech, to go napisz
Grafomanka, miałem na myśli twój wiersz
Notopech, a ja myślałam o twoim...
Grafomanka, czasami psocę xD
Grafomanka, a pod którym to?
Dobra, nieważne -:)
Twój wiersz jest dobrze napisany(*****)
Notopech, nie jestem przekonana, ostatnio raczej krytyczna... ale to przy wszystkich moich, niemniej dziękuję za słowa otuchy...
Grafomanka, no wiesz...? Z punktu widzenia tamtego i tego dziecka, historia potrafi nadać narracji życia ten sam pociąg... (z obozu wyciąga się dużo..., nawet jeśli to krytyka)
Spokojnej, pozdro.
W punkt. Krótko, zwięźle i mocno - aż dreszcz przechodzi po ciele od obrazu takiego życia.
To wybory, jedni chcą błyszczeć, innym wystarczy cień... Dziękuję, Domi, za przeczytanie
i komentarz
Potrzeba Ci wakacji w miejscu pełnym kolorów wyciszenia i wszechorganiającego uśmiechu ,choćby nawet wyimaginowanych,choćby tylko w jednym krótkim wierszu.
Pięknie ale smutno.*****
Dziękuję, Marabut, trochę śmiechu by się przydało... nie pogardzę xD
Grafi, chodź się bawić: https://www.opowi.pl/forum/alfabetony-i-inne-durne-pomysly-w1983/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania