Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Z poddasza fetyszysty - absolutnie niewyobrażalne psychiczne męczarnie
Uwaga, treść zawiera treść co ją oparłem na moich perwersyjnych fantazjach - to się nie wydarzyło albo i się wydarzyło tyle że wyparłem z pamięci to wszystko!
Zostaliście ostrzeżeni!
A więc było to tak że pewnego gorącego czerwcowego dnia a był to pierwszy czerwca czyli dzień dziecka, nosiło mnie okropnie po poddaszu, które mi babcia oddała do mieszkania.
Nosiło mnie bowiem natężenie seksualne mi wzrosło jakoś bo żem z wora nie spuścił prawie trzy godziny a to był nowy rekord mój.
Z przyzwyczajenia obejrzałem se hentaja czyli taką chińską bajkę dla dorosłych dzieci o charakterze seksualnym i westchnąłem ciężko, głęboko i nieszczęśliwie bo szczęśliwy nie byłem.
Miałem sporą nadwagę, byłem bezrobotny i kończyły mi się pieniądze co mi babcia na dzień dziecka dała. Najgorsze było chyba to że zapomniała mi dać i sam se musiałem z portfela jej wyciągnąć.
Stara prukwa z niej jest ale odkąd dziadek umarł to sama się musi mną zajmować i jeszcze narzeka żebym robotę jakąś znalazł a to łatwo wcale nie jest o nie!
Lecz pocieszałem się że jeszcze młody jestem bo zem dopiero 34 lata skończył i los się w końcu odwróci!
No bo nie ma pracy dla takich geniuszy jak ja, raz żem do makdonalda cv złożył bo mnie rodzina błagała ale po jednym dniu pracy tam to mi "podziękowali", mówiąc że nie nadaje się.
Że ponoć koleżanki się mnie boją i jedzenie podjadam klientom. Podłe oszczerstwa i tyle. Zresztą urodziłem się do większych rzeczy a nie jakichś fastfudów!
Zapaliłem papierosa i spojrzałem przez okno na tych spacerujących po ulicy npc-etów, prawie współczując im marnego losu pogrążonych we śnie owiec.
Nasypałem Laurze mojej śwince morskiej trochę czipsów do miseczki by miała co jeść na co pisnęła w moją stronę. Kochałem Laurę, gdyby nie ona to bym chyba się powiesił albo całkiem z frustracji seksualnej skonał. Ludzie zwykle szybko mnie oceniali bardzo niesprawiedliwie dodam no ale tego że kocham zwierzęta to nikt mi odmówić nie mógł!
Wycisnąłem se pryszcza z czoła, poprawiłem pingle na nosie i podrapałem po tyłki. Trochę śmierdziało mi spod pach ale myłem się zawsze pod koniec tygodnia bo jestem niezależnym myślicielem i społeczeństwo mi nie będzie mówić jak mam żyć i co robić! Niestety dalej nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
Postanowiłem zejść z poddasza na dół zobaczyć to ta stara kurwa robi, znaczy moja kochana babcia no i jak zwykle zawiodłem się bo zamiast mi coś do jedzenia zrobić to siedziała rozwalona na kanapie i oglądała serial. Westchnąłem z poczucia zawodu bo tylko utwierdziło mnie to że stare kobiety są do niczego.
Wziąłem więc wiatrówkę z garażu i postanowiłem ją zastrzelić! Tak, dobrze usłyszeliście - zastrzelić!
Więc wycelowałem w nią i już miałem nacisnąć spust jak poczułem że coś na żołądku mnie ciśnie i pilnie do toalety muszę biec - i tak pierdnąłem okropnie że aż kleks poszedł i babcię z pół-snu oubudziłem na co krzyknęła co tylko jeszcze bardziej mnie przeraziło i nacisnąłem spust wiatrówki strzelając sobie nieszczęśliwie w stopę co spowodowało niewiarygodny ból, taki że już do toalety biec nie musiałem bo wszystko po nogawce poszło. Pies babci Gucio, na dodatek szczekać zaczął na mnie mały skurwysyn a babcia krzyczeć że co ja do cholery robię.
Rozpłakałem się z bólu i nieszczęścia.
Komentarze (4)
oby tak dalej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania