Z portalowych przyjaźni: Odrealniona
Odnajdywana we frazach w strofach w luźnych wersach
na pograniczu sterylnej Lutecji nadodrzańskich rozlewisk
Koelnisch Wasser pachniała albo grejpfrutem z geranium
także słodkim piernikiem macierzanką różą i tartą
Uśmiechnięta jak ta kruchutka „aus Meissen” pasterka
Tafelmusik słuchała z przejęciem zapatrzona w El Greca
po imieniu z kukułką tej samej co wyparowała
szukając swego szczęścia w trójlistnych koniczynkach
W snach piłyśmy kawę z białych filiżanek
na wirtualnym stole adwentowa strucla
świecił czerwono wilczomlecz a choinka tańczyła
i huczało gdzieś morze na zielono wzburzone
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Nie potrzeba Grimmów – demon i tak uderzy znienacka
szczerba rozpryśnie w skorupę strzeli zabójczy chichot
straci urok figurka w ścinkach pogubi sympatia
zawsze gdy złość się pojawia ze swoim własnym spychaczem
Komentarze (9)
całkiem teges wspomnień śmeges ? pzdr
dewaluacja uniesień nieunikniona?
Czyich "uniesień"?
Dobre.
Ucieszona wielce :-)
Odrealnienie czasem bywa szokującym odkryciem. Nadmierna słodycz mdli.
Pozdrawiam
O "słodyczkach" to ja napisałam w innym tekście :)
Odzdrawiam :-)
Ten tekst jest interesujący, inspirujący i pobudza wyobraźnię, 5, pozdrawiam :-)
Bardzo mi miło :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania