Z rozważań niespełnionego perfekcjonisty

Postanowiłem zmienić swe życie —

zacznę już jutro…

o świcie.

 

Przebiegnę maraton,

przeczytam sto tomów,

dorobię się paru milionów.

 

Odżywię się zdrowym, pożywnym śniadankiem,

wypiję trzy litry wody,

i grama cukru już nigdy nie zjem

z pragnienia szybkiej nagrody.

 

W siłowni to będę z pięć razy w tygodniu,

na diety wydam krocie,

schudnę z połowę — albo i więcej —

i będę najlepszy w robocie.

 

Podróży odbędę co najmniej trzydzieści

jeszcze przed końcem roku,

seriali już więcej oglądał nie będę

i dosyć już tych TikToków.

 

Mindfulness i joga — to nowe religie —

będę je praktykował,

i jeszcze co weekend gdzieś po zatoce

będę na desce żeglował…

 

I kiedy tak sobie to planowałem,

to strasznie się przy tym zmachałem.

Zasnąłem spokojny,

w nieśmiałej nadziei,

że jutro

nic się nie zmieni.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania