Poprzednie części: Z szarości...
Z szarości ( wstawiam ponownie )
Stawiam z wolna szary krok,
szarym krokiem idę w mrok.
W szarym mroku pies się żali,
że mu szarą budę dali.
W szarej budzie - szara kość,
szara mysz - to psiaka gość...
Idę dalej szarym krokiem,
staję tuż przed szarym blokiem.
W szarej kurtce ku mnie kroczy...
ktoś... podnosząc szare oczy...
Nagle szary świat zwariował,
tęczą się pokolorował!!!
I z szarości wyskoczyła...
kolorowa uczuć siła...
©
Komentarze (5)
Dla mnie bomba:) 5
Podoba mi się :) prosty i treściwy. Bardzo przyjemny.
Dzięki, a na głównej go nie ma. ???
Nie ma to, jak się zakochać :) 5 :)
Co fakt to fakt :)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania