z wczorajszej anegdoty forumowego idioty
Kto i co zapowiedział?
-“Chciałem zapytać o ułaskawienie. Czy może pan solennie obiecać, że nie ułaskawi pan żadnego polityka?”
-“Ułaskawienie polityków nie jest moim planem. Myślę, że mogę być prezydentem, który będzie miał na swoim koncie najmniej ułaskawień. Zobaczymy, jak minie te pięć lat. Do każdej sprawy będę podchodził indywidualnie”
I ten:
-“Powiem Wam, że nigdy nie ułaskawię żadnego polityka. Nigdy. I żeby było jasne – z żadnej partii politycznej, bo nie po to się idzie do Pałacu Prezydenckiego, żeby tam słać łóżka swoim kolegom, którzy będą uciekać przed wymiarem sprawiedliwości, jak nie dobiegną do Budapesztu.”
Tow. Andrzej D. właśnie podchodzi indywidualnie.
Dowodem wczorajsza decyzja odnośnie wybitnej indywidualności politycznej na pewno nie ostatnia.
Natomiast ostatnie dni będą pierwszymi, jedynymi pracowitymi, z dekady miernoty...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania