z wyczystki przepływu materiału śpiewnego
/inspiracja poezją Roberta Fursa/
w dobie nowobogackiego uranu
pstrokacizny harcowników z Czerwonej Planety
cywilizacji płaskich brzuchów nędzarek z Wenus
o rozedrganych formach w bryle
i na grubości ziarna do zaczynu ziemnego
w przestrzeni kosmosu
z podbitym okiem cyklonu w lustrze bidetu
przez kogoś kto kończył jak desperat
miotający grochem o celebrycką naściankowość
a teraz na użytek duszy
filetuje plankton zaokiennej drgawicy
Komentarze (1)
- coraz więcej smutku. Żeby wymyślić filetowanie planktonu... Wiersz dla starych, wychudzonych wielorybów:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania