Z zaciętości
wezgłowie łóżka stuka
z zaciętości młodości
nocą wszystko ma wagę
jednego dotyku
rano wracamy
niby do swoich
własnych ciał
i tylko nasze dłonie pamiętają
ile razy chcieliśmy być
nieśmiertelni
wezgłowie łóżka stuka
z zaciętości młodości
nocą wszystko ma wagę
jednego dotyku
rano wracamy
niby do swoich
własnych ciał
i tylko nasze dłonie pamiętają
ile razy chcieliśmy być
nieśmiertelni
Komentarze (4)
Z zaciętości powstał wiersz nad wiersze:) a dłonie fakt dużo pamiętają. Mogłabym napisać co pamiętają moje ale zaraz będzie lincz. :)
Dzięki za komentarz. Lincz w sieci to chyba specjalność ludzka…
Płynnie się czyta i wzbudza zaciekawienie
Dzieki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania