Z zamkniętymi oczami lżej
Nie wiem, czy bawi mnie bycie poetą?
Kto dziś mnie tak nazywa? Złośliwcy. Beztalencia.
Nawet nie wiedzą, że
życie to poezja sama w sobie.
Przespałem cały wieczór.
Francuski koniak i burza.
Mam taki zwyczaj, że milczę, gdy żona wrzeszczy.
Mógłbym się rozwieść, ale czy będę szczęśliwszy?
Za dwa tygodnie wyjeżdżam. Zabukowałem leczenie
w uzdrowisku Krynica. Dlaczego tam? Bo lubię
swój pokój, kelnerkę, tę rudą i
jest mi dobrze, nawet, gdy jestem sam.
Kolacja nie czekała, obudziłem się zmarznięty.
Nikt nie dba o facetów bez przyszłości. Tak trudno jest
nakryć kocem własnego męża?
Kolega grubas ma swoją teorię. Lubię z nim pić.
Nie pisze wierszy, nie cierpi poezji, ale widzi to, czego
nie widzą inni. Życie jest bajką tylko wtedy, gdy
zamkniemy oczy.
Komentarze (2)
gdy zamkniemy oczy".
To mi się podoba. Prawdziwe.
Zamknięcie oczu może też oznaczać śmierć, sen, albo odpoczynek.
Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania