Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Z Życia Wzięte

1.

Wyszłam z domu wkurwiona jak nigdy. Mój mąż, Sławek kolejny raz wrócił ze swej nocnej zmiany najebany jak nietoperz. Powtarzało się to od jakiegoś czasu nagminnie. Nawrzucał mi od kurw i szmat. Stwierdził, że rozkładam nogi na prośbę każdego faceta, co nie jest prawdą. Fakt, iż miałam kochanka nie przesądzał sprawy o odejściu od Sławka. Potrzebowałam go gdyż mieliśmy razem dwójkę dzieci, chłopca i dziewczynkę. Nasze pociechy znajdowały się w wieku przedszkolnym i nie dałabym rady wychować je sama.

Mężczyzna, który krył mnie na boku nie lubił mych dzieci. Uważał, że one to nie jego działka. Chciał mnie rżnąć bez zobowiązań.

2.

O godzinie ósmej siedziałam już za biurkiem w mym małym pomieszczeniu. Dzień zapowiadał się na luźniejszy niż ten wczorajszy, kiedy to wyszłam z firmy pół godziny po fajrancie. Rozluźniona zabrałam się za przeglądanie dokumentów. Kiedy jeszcze nic nie przeczuwałam, mój smartfon rozdzwonił się charakterystycznym dzwonkiem przypisanym do mojej przełożonej. Odebrałam mocno podenerwowana. W jednej chwili opuściłam strefę komfortu.

– Tak Kasiu…

– Beata! Wejdź do mnie na górę…

– Coś się stało?

– Przyjdź. To nie rozmowa na telefon.

– Już idę…

3.

Gdy naciskałam klamkę drzwi do gabinetu mojej szefowej nie miałam pojęcia, o co chodzi, ale po głosie Kaśki zorientowałam się, że może być grubo.

– Cześć. Co się stało?

– Dziesięć minut temu dzwonił do mnie twój mąż. Był pijany. Płakał i prosił o pomoc. Mówił, że masz kochanka, a on cię nadal mocno kocha. Rozumiem. Możecie mieć problemy małżeńskie, ale do cholery! Praca to nie przedszkole i nie miejsce na małżeńskie skargi. Wasze problemy załatwiajcie w domu! Między sobą. Totalna dziecinada!!! A tak między nami. Naprawdę masz kochanka???

– Tak, mam. Po prostu Sławek jest coraz gorszy w łóżku. Czasami mam wrażenie, że nie chce mu już stawać….

– Dobra! Nie drążmy tego tematu. I żeby to mi już był ostatni raz. Porozmawiaj ze Sławkiem.

– Przepraszam cię Kasiu! Wybacz! Chcę się czuć jak kobieta nie jak ściana.

– Beata…Temu można zaradzić. Są odpowiednie medykamenty. Ja ze swoim partnerem też przez to przechodziłam i teraz jest naprawdę świetnie. Całkiem na powrót niezły z niego ogier…A teraz wracaj do pracy.

4.

Po wyjściu z firmy niezwłocznie wybrałam się do apteki, w której na szczęście nie było innych klientów poza mną.

– Dzień dobry. Poproszę coś skutecznego na potencję u mężczyzn…

– Medium czy strong???

– Strong! Tak, strong.

– Polecam Staweran….

– Niech będzie…Ile płacę?

– Sto dwanaście złoty…I niech pani pamięta. Ten lek rozwiąże wiele państwa problemów. Cena za to nie jest wygórowana.

– Rozumiem…

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Dziena hiena 3 godz. temu

    Rozumiem koncepcję, lubię elementy stereotypowo-satyrowe, które przypominają memy ze screenami z różnych portali, aczkolwiek po tekście literackim oczekuję czegoś więcej albo lepszego operowania słowem, albo większej satyry albo chociaż pointy, która będzie faktycznie pointą. Bo tutaj pointa jest jak wacek Sławka, rozczarowuje.

  • Kaptur81 godzinę temu

    Czyli cel osiągnięty....

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania