Za chwałę rewolucji

Siedzę, przykuty do barki.

sunącej po jeziorze, które

niegdyś mnie żywiło,

odwracam głowę i widzę

 

starca, jego oczy

wepchnięte w czaszkę

obserwują jak

barka przecieka.

 

Na przeciw mnie, siedzi dziewczyna

z oczami, tak błękitnymi jakby

samo jezioro jej, je podarowało,

lecz płacze… i ja powinienem

 

szlochać, łzami krwawić

jak pozostali, ale ja nie umiem

w duchu jak inni prosić

o łaskę, o zemstę na moich...

 

Nagle barka wywraca się

ja i inni, mi podobni

zasypiamy za chwałę,

za chwałę rewolucji!

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    "prosić o laskę, o zemstę na moich" Czy nie miało być "łaskę" zamiast laskę?

  • Aleksander Zaraza 2 miesiące temu

    Przepraszam czeski błąd, już poprawiam.

  • Sokrates 2 miesiące temu

    To sądzę o zatopionych podczas rewolucji francuskiej?

  • Aleksander Zaraza 2 miesiące temu

    W skrócie można ten wiersz streścić do: "Co się dzieje, gdy rewolucja pochłania własne dzieci", bo (Spoiler: Podmiot liryczny jest/był jednym z rewolucjonistów). To jest, stary wiesz gdzieś z okolic 12.2023. Wtedy ten temat wydawał mi się ciekawy i szczerze, nie licząc tego fuck up/czeskiego błędu. Uważam, że jest w porządku, jakby dupy nie urywa, ale do ścieku też daleko.

    PS: Ogólnie ten wiersz, pierwotnie nazywał się "Rewolucjonista", ale ten tytuł wydawał mi się toporny. Wiem, trochę trudniej się capnąć, o co w nim chodzi, ale przynajmniej tytuł jest dużo bardziej zjadliwy. Plusy dodatnie i plusy ujemne. :D.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania