Za dwunastoma górami...
Za dwunastoma górami
I dwunastoma lasami
Mieszkała dziewczynka
Uwielbiała zrywać polne kwiaty
Spotkała raz księcia i zakochała się w nim
Miłość to była od pierwszego wejrzenia
Po pewnym czasie znów się spotkali
Razem kwiatki zrywali
Jeszcze jagody zbierali!
Gdy zmierzchu nadszedł tego dnia czas
Książę przechylił swą głowę ku jej
I szepnął cichutko:
- Kochasz mnie, dziewuszko?
Na co szybciej serce zaczęło jej bić
- Tak, panie!
Krzyknęła mu do ucha
- O, jaki panie? Jam kobietą jest urody pana.
Za dwunastoma górami
I dwunastoma lasami
Mała dziewczynka z długimi włosami
Leżała w trumnie drewnianej
Bo gdy się dowiedziała
Że nie kocha pana
I że zakochała się w kobiecie
Długo szlochała i swe serce rozerwała
Komentarze (6)
Początek trochę toporny, ale potem się już czyta wyśmienicie ;)
Właśnie początek pisało się najtrudniej :)
ObcaPlaneta, czy to o trudnym problemie osób transsekusalnych? też się ostatnio podjęłam tego tematu, ale wyszło mi tak se :CCC
Niemampojecia96 każdy interpretuje jak chce :)
Nie spodziewałam się takiego zakończenie, chociaż z początku trochę się nie rymuje, to 5 ;) powodzenia i pisz dalej, robisz to świetnie ;)
W tych czasach łatwo się pomylić. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania