Za jakiś czas.
Nie chcę by wraz z końcem lata.
Skończyliśmy się i my.
Nasze długie bezsensowne rozmowy.
Obserwacje gwiazd wśród dźwięków nocy.
I te chwile, gdy po prostu.
Rozmawialiśmy ze sobą bez słów.
Lecz dobrze wiem.
Że wszystko, co się zaczęło.
Musi też mieć swój kres.
A nam pozostało tylko znów wierzyć, że.
Za jakiś czas znów tu słońce powróci.
I ciepły wiatr znów nas do siebie przyprowadzi.
A ty i ja.
Znów będziemy jak dzieci.
Tonąć wśród słońca złotych fal.
Nie chcę by wraz z nadejściem jesieni.
Rozeszły się na zawsze nasze drogi.
By zimny wiatr kazał falom zmyć stóp naszych ślady.
Tak byśmy już drugi raz nie spotkali się.
A teraz gdy słońce kona z rozpaczy
Za tym, co nieubłaganie do przodu gna.
Nam zostaje tylko wierzyć, że.
Za jakiś czas znów tu słońce powróci.
I ciepły wiatr znów nas do siebie przyprowadzi.
A ty i ja
Znów będziemy jak dzieci.
Tonąc wśród słońca złotych fal.
Więc dziś ja wraz z latem.
Zapadam w sen.
Komentarze (12)
Rewelacja dodaje cue do obserwowanych bo masz swietne opowiadania
Dzięki
Gupie nie podoba mi sie
Każdy ma prawo do własnego zdania
to jest gupie zdanie 1D
Nuncjusz
Dzięki. Bo już chciałam sie ciąć xD
Tina12 mydłem w płynie? XD
Masz 5 na poprawę średniej
Dzięki
Tina nie przejmuj się :). Mi się bardzo podoba :). Niektórzy jak widzę nie mają kultury osobistej i ani krzty subtelności. Piękny wiersz. Leci tylko 5 :(
Dzięki wielkie za dobre słowa
Tina12 Hah nie ma za co :). Powiedziałam tylko prawdę :*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania