Za jesień
Wypij za jesień.
Upij się wrześniowym deszczem,
Rzuć w kałużę kryształowy kielich.
Przeskocz ją i idź w diamentową mgłę,
Niech nikt cię nie widzi, niech nikt cię nie słyszy.
Co wydawało się snem, niech stanie się snem,
Schowaj perłową łzę pod kapeluszowy cień.
Zwęglone dni spal w ognistym stosie liści,
Popiołem posyp głowę tych najbardziej zawistnych,
Ale idź, ty dalej idź.
Komentarze (10)
Dobry wiersz. Niestety jesień się zbliża nieubłaganie. Amen. 5
O tak, jesień idzie wielkimi krokami, ale nie ukrywam, czekam na nią. ;]
Dziękuję Ci za opinię!
Też dałam piąteczkę, bo urzekłaś mnie :)
Dziękuję bardzo :]
Smutne ale piękne.
5
Dziękuję.
Wow, jeden z lepszych wierszy jakie tutaj czytałem. Gratuluję!
Dziękuję ślicznie.
Bardzo ładny wiersz, przepiękne metafory i odnośniki co do jesiennych wydarzeń i następstw, a równocześnie świetnie wpleciona życiowa sentencja pod koniec. Tak więc wiersz niby jesienny, a jednak jeśli spojrzeć w niego głębiej, to pora roku jest tylko bardzo dobrze dopasowanym tłem. Podoba mi się, piątka :)
Dziękuję Ci, taki był mój zamysł, aby jesień w tym wierszu stanowiła także "porę duszy" lub też "porę umysłu".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania