za krzykiem zawsze jest cisza
rozstania
i powroty byle jakie
aż ciemnieje od patrzenia
w błysk flesza
ktoś pewnie powie że to już
było
ale trzeba powtórzyć
jak lekcję gry na fortepianie
albo spacer
w deszczu utonęłam
i znowu jakby mnie
mniej
na wyłączność
odejmuję siebie od kolejnego jutra
Komentarze (12)
Zabieram.
Tak? A to zabieraj, skoro Ci się podoba.
Miłego dnia.
Dziękuję.
I co nie ma mnie, to pustki... hi, hi
no, dałem ci okazję, bettonku jadowity, do narobienia se komentów hi, hi
Jakiś Ty dobry, aż się wzruszyłam...
Fajny.
Dziękuję.
Betti wróciłem
To super. Bardzo się cieszę.
Betti o żadnym z Twoich wierszy, jak do tej pory, nie mógłbym powiedzie niczego złego. To dobra poezja. Ten nieco rozgoryczony, depresyjny - podobnie - bez zarzutu. Kolejne 5.
A mnie się wydaje, że jeszcze im czegoś brak i szukam... niemniej cieszę się, że masz tak dobrą opinię o mojej poezji.
Bardzo dziękuję.
Ten fajny, dalej szukam :D Dużo tego wena Ci dopisuje:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania